"Unemployee of the Year" - nowa kampania Benettona ma zwrócić uwagę na problem bezrobocia wśród młodych.
"Unemployee of the Year" - nowa kampania Benettona ma zwrócić uwagę na problem bezrobocia wśród młodych. Fot. Unhate.benetton.com

O tym, że na bezrobociu jest się nie tylko z własnej winy, a ponad 100 mln ludzi przed trzydziestką nie ma prawa wstępu do elitarnego świata pracy przekonuje nas nowa kampania społeczna United Colors of Benetton "Unemployee of the Year". – To generacja, która posiada olbrzymi potencjał, od wykorzystania którego zależy przyszłość nas wszystkich – mówi Veronica Artuso z UNHATE Foundation.

REKLAMA
Benetton znowu staje w obronie ludzi wykluczonych i znowu szokuje. Po tym, jak w ubiegłym roku firma powołała do życia UNHATE Foundation informując o tym świat głośną kampanią przedstawiającą całujących się światowych przywódców, tym razem aktywiści pracujący dla Benettona postanowili wziąć się za problem, który w czasach kryzysu może dotknąć każdego człowieka na świecie. "Unemployee of the Year" ("Bezrobotny roku") to nowa kampania firmy Benetton, która ma przypomnieć, że na świecie są miliony świetnie wykształconych, kreatywnych młodych ludzi nie mogących w żaden sposób znaleźć pracy.
Veronica Artuso
Benetton Group

Naszym celem jest stworzenie pewnej przestrzeni do popisu dla młodej generacji, która została dzisiaj niesprawiedliwie zmarginalizowana.

– Ta kampania jest dedykowana wszystkim młodym, bezrobotnym ludziom. Jej celem jest stworzenie pewnej przestrzeni do popisu dla młodej generacji, która została dzisiaj niesprawiedliwie zmarginalizowana – mówi naTemat Veronica Artuso z Benetton Group. W praktyce oznacza to, że odzieżowy gigant sfinansuje 100 najciekawszych projektów przedstawionych przez bezrobotnych w wieku od 18 do 30 lat, których ideą będzie poprawa sytuacji społecznej w środowisku, w którym żyją. – To generacja, która posiada olbrzymi potencjał, od wykorzystania którego zależy przyszłość nas wszystkich – dodaje Artuso.
Sto milionów młodych
W akcji sponsorowanej przez należącą do United Colors of Benetton UNHATE Foundation może wziąć udział właściwie każdy, kto spełnia warunki dotyczące wieku uczestników i bezskutecznie poszukuje pracy. Zgodnie z misją fundacji, znaczenia nie ma właściwie nic więcej. Ani płeć, ani kolor skóry, czy wyznanie. Na początek kampanii "Unemployee of the Year" twarzy użyczyli m.in. 23-letni James, bezrobotny inżynier z Wielkiej Brytanii, 27-letnia Josymare, bezrobotna dziennikarka z Brazylii, czy 30-letnia Valentina z Włoch, bezskutecznie poszukująca pracy prawniczka. Wszyscy oni należą do grupy ponad 100 mln ludzi poniżej trzydziestki, którzy są w dzisiejszych czasach skazani na bezrobocie.
– Każdy zwycięski projekt otrzyma na realizację fundusze w wysokości 5 tys. euro, które pomogą zmienić otaczającą tych ludzi rzeczywistość – tłumaczy ideę akcji Veronica Artuso. Podkreśla, że tegoroczna kampania UNHATE Foundation wyjątkowo dobrze wpisuje się w motto fundacji, którym jest "pozostawić spuściznę ojców ich dzieciom". Poszukując "Bezrobotnego roku" Benetton chce bowiem uzmysłowić nam, że nadeszły czasy, w których po raz pierwszy bardzo dawna, życie dzieci będzie znacznie trudniejsze, niż było ich rodziców.
By nie stygmatyzować bezrobotnych
Przestrzeń, o której mówi Veronica Artuso, to miejsce, którego dzisiaj dziesiątki miliony młodych ludzi nie może znaleźć. Miejsce, które blokują pracujący dłużej rodzice, czy wyśrubowane wymagania, by 20-latek posiadał bogate doświadczenie zawodowe. Zdaniem ludzi z Benettona, dla młodych największym wyzwaniem nie jest dziś więc osiągnięcie sukcesów zawodowych, a w ogóle uzyskanie dostępu do świata pracy.
UNHATE Foundation pomoże jednak zaledwie stu z nich. Co z resztą? Im Benetton najnowszą kampanią chce pomóc zmieniając sposób myślenia o bezrobotnych. Dzisiaj są oni bowiem stygmatyzowani stereotypami o tym, że na bezrobociu z własnej winy są tylko lenie, nie mają więc prawa przeciwko temu protestować, bo to prowadzi do anarchizacji świata.