Poznań: nie żyje policjantka, kom. Renata Pawłowicz.
Policjantka trafiła do szpitala w niedzielę, zmarła we wtorek. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Zmarła poznańska policjantka Renata Pawłowicz, która miała wielokrotnie stykać się z nosicielami koronawirusa. Jednak, jak twierdzi policja, żaden z trzech przeprowadzonych testów nie wykazał u niej zakażenia.

REKLAMA
Renata Pawłowicz pełniła funkcję zastępcy komendanta komisariatu Poznań Północ. Zmarła we wtorek wieczorem. Miała 54 lata. Jak doniósł anonimowy informator portalu Poznań NaszeMiasto.pl, funkcjonariuszka miała wiele razy kontaktować się z osobami zakażonymi. Informator przekazał też, że przełożony miał odmówić policjantce udania się na kwarantannę.
Zaprzecza temu poznańska policja. – Tydzień temu, w środę 14 października, policjantka przyszła do pracy w takim stanie, że zaniepokoił on jej współpracowników. Wyglądała na osobę chorą. Doszło do rozmowy z przebywającym na urlopie komendantem Mirosławem Gogołkiem, który powiedział jej, by poszła do domu, zadbała o siebie i odpoczęła – przekazała portalowi Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego KWP w Poznaniu.
W czwartek i piątek Pawłowicz nie było w pracy. Udała się za to na wymazowy test na obecność koronawirusa. W niedzielę przyszedł jego wynik – ujemny. Tego samego dnia funkcjonariuszka trafiła do szpitala. Policja podkreśla, że kobieta trzykrotnie poddawana była testowi. Wynik za każdym był ujemny.
Przyczyną śmierci Renaty Pawłowicz miała być inna choroba. Liszczyńska zapewniła, że "kierownictwo dołożyło wszelkich starań, aby zapewnić policjantce właściwą opiekę".