
– W tej chwili mamy do czynienia z odmianą wirusa, która łatwiej zakaża – powiedział podczas konferencji prasowej doradca premiera ds. walki z epidemią prof. Andrzej Horban. Zaznaczył jednocześnie, że odmiana ta charakteryzuje się mniejszą śmiertelnością.
REKLAMA
Horban był do dyspozycji dziennikarzy podczas spotkania z mediami, na którym Mateusz Morawiecki ogłosił wejście w życie nowych obostrzeń. Zapytany o możliwość przerwania transmisji koronawirusa, odpowiedział, że możliwe jest jedynie jej ograniczenie. Wirus cały czas bowiem ewoluuje.
– W tej chwili mamy do czynienia z odmianą wirusa, która łatwiej zakaża. W tej chwili mamy do czynienia z odmianą wirusa, która łatwiej zakaża. W związku z tym jest ten wzrost zakażeń bardzo szybki, ale też na pocieszenie: nie jest aż tak zjadliwy jak w pierwszej fali, tzn. charakteryzuje się mniejszą śmiertelnością – zauważył prof. Andrzej Horban.
Dodał jednak, że nie chodzi o "śmiertelność rzędu zdecydowanie poniżej 1 proc. tylko cały czas powyżej 2 proc., 1 proc". Podkreślił, iż w tym momencie priorytetem jest zapewnienie opieki osobom, które zachorowały na COVID-19.
Słowa o coraz mniejszej śmiertelności są dość zaskakujące, bo wcale nie znajduje to odzwierciedlenia w statystykach. Zgonów wśród zakażonych z każdym tygodniem jest coraz więcej, tylko w piątek zmarły 153 osoby z koronawirusem. Z drugiej strony – liczba zakażeń przyrasta jeszcze szybciej, więc statystycznie ta teza może się bronić.
