
W ciągu zaledwie pięciu dni przez Polskę przetoczyła się fala masowych protestów spowodowanych wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zakazu aborcji embriopatologicznej. Rozgoryczenie Polaków potęguje się z dnia na dzień. Co na to prezydent? Zupełnie nic. Chyba, że prześledzimy nieoficjalne lajki na Instagramie.
REKLAMA
Czytaj także: Rząd ma kolejny "prezent" dla kobiet. Po cichu podpisali skandaliczną deklarację ws. aborcji
Jeden lajk, a mówi tak wiele
Oficjalne stanowisko premiera Mateusza Morawieckiego w kwestii Strajku Kobiet mamy już za sobą. Szef rządu przyznał we wtorek, że wolność wyboru to fundamentalna kwestia, ale jest ona ograniczona podstawowym prawem do życia.Prezydent Polski natomiast nie zabrał jeszcze żadnego głosu w tej sprawie. Nie było ani pisemnego oświadczenia, ani specjalnej konferencji prasowej. W poszukiwaniu jakiekolwiek opinii Andrzeja Dudy w temacie werdyktu TK można było natknąć się na lajka pod postem Małgorzaty Kożuchowskiej. Polubienie szybko zniknęło, ale – jak wiemy – w internecie nic nie ginie.
"Jestem bezwzględnie za życiem. Życie jest wartością nadrzędną. (…) Nie mogę jednak nie zabrać głosu w tej sprawie, bo jestem matką i jestem Polką. Rozumiem, że kompetencje i sumienia członków TK nie pozwalały zdecydować inaczej. Wywołali sprzeciw i gniew kobiet, które nie godzą się na to, aby ktoś stanowiący prawo decydował o najintymniejszej sferze ich życia” – czytamy w instagramowym wpisie aktorki, który polajkowała głowa państwa.
W dalszej części postu Kożuchowska napisała, że prawo, które odbiera ludziom wolność "nie rozwiąże problemu”. "Zawsze człowiek wyboru musi dokonać sam" – stwierdziła.
Jak już wspomniałam, polubienie Dudy szybko zniknęło spod zdjęcia ciężarnej aktorki. Nieważne czy to przypadek czy przemyślane zagranie, najbardziej smuci mnie to, że prezydent, jako organ reprezentacyjny, nadal milczy i nie komentuje tego, iż państwo odmawia Polkom samostanowienia.
Wszystko wskazuje na to, że Strajk Kobiet dopiero się rozkręca. W środę kobiety zapowiedziały, że w ramach protestu nie przyjdą do pracy. – Trzeba tę Polskę na chwilę zatrzymać. I zrobić nową – "Gazeta Wyborcza" cytuje Martę Lempart, liderkę Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.
Wyrok TK był tylko zapalnikiem
Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył wniosek 119 posłów o zbadanie zgodności z Konstytucją przepisów dozwalających na aborcję z powodu podejrzenia upośledzenia płodu lub nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu.TK uznał tę przesłankę za niekonstytucyjną, a tym samym po publikacji wyroku, przerwanie ciąży stanie się z tego powodu nielegalne. Możliwość aborcji pozostanie dopuszczona jedynie w przypadku poczęcia z gwałtu i ciąży zagrażającej życiu i zdrowiu matki.
