
Po ogłoszeniu przez Kaczyńskiego wojny domowej i wezwaniu pisowskich bojówek do bicia protestujących kobiet i młodzieży jest dla mnie dość jasne, że - jak napisał mi znajomy po ataku grupy narodowców we Wrocławiu - po stronie PiS stoją już tylko bandyci.
REKLAMA
Bo nikt normalny, uczciwy i prawy nigdy już po stronie tej partii nie stanie, nie po tym co się teraz dzieje, tego jestem pewna. I nie chodzi o poglądy na temat roli życiowej i społecznej kobiet, choć są fanatyczne, nieludzkie i miejscami niekonstytucyjne, wręcz zupełnie nawiedzone, tylko o sposób działania.
Cała partia PiS, każdy jej poseł z osobna, który milczy po skandalicznym wystąpieniu prezesa, przez które już dochodzi do aktów przemocy, a może dojść do rozlewu krwi, będzie współwinny, jeśli dojdzie do zbrodni. Za swoje słowa Kaczyński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, bo moim zdaniem podżega do przestępstwa.
Kaczyński a za nim tracący kompletnie instynkt samozachowawczy PiS idzie na zwarcie, wojnę z polskim narodem - który jeszcze niedawno wieszał na sztandarach i w przedwyborczych deklaracjach i odmieniał przez wszystkie przypadki. Szczuje ludzi na ludzi w najpodlejszy sposób, usiłuje napuszczać ich na siebie ustami Kaczyńskiego, którego kondycja psychiczna musi budzić najwyższy niepokój.
To jest zresztą odrębny i bardzo ważny temat - od jakiegoś już czasu sądzę (i piszę to bez ironii i złośliwości), że powinniśmy zacząć w Polsce poważnie i głośno rozmawiać o tym co się dzieje z Jarosławem Kaczyńskim, o jego nienormalnym zachowaniu i coraz bardziej rzucającej się w oczy złej kondycji psychicznej.
Ten człowiek nie tylko podpalił Polskę, on dąży do tego, żeby z tego kraju nie został kamień na kamieniu - i w sensie prawnym, instytucjonalnym, militarnym, wywiadowczym, zdrowotny, ekonomicznym i dyplomatycznym - już niemal osiągnął swój cel. Brakuje tylko tego, żeby ludzie zaczęli bić i mordować się na ulicach - a to za chwilę może się wydarzyć. Nastroje społeczne są tak podminowane, że wystarczy iskra.
Jarosław Kaczyński pokazał, że z powodu swoich obsesji, iluzji i paranoi jest gotów posłać ludzi na śmierć. A ludzie będą umierać. Z powodu koronawirusa, pobicia lub, jeśli agresja wobec protestujących będzie się nasilać, z powodu politycznych mordów. Wiecie, że prokurator, które zdecydowała o postawieniu zarzutów oficerowi ABW który wjechał w protestujące kobiety, została odsunięta od sprawy? Jak sądzicie, prokuratura Ziobry będzie wobec damskich bokserów, łyskokarkich narodowców bardziej czy mniej pobłażliwa? Sądzicie, że ukarze ich jak trzeba i przeprowadzi uczciwe dochodzenia w ich sprawach?
No właśnie.
Czas powiedzieć sobie jasno, że my, obywatele jestem wobec władzy bezbronni, choć to właśnie ona jest dla nas teraz największym zagrożeniem. Nie można być teraz, jeśli nie popiera się PiS, bezpiecznym na ulicy, nie można, spać spokojnie, mając inne zdanie.
Nic już w Polsce ani w PiS nie jest normalne - i dlatego protestujący, który mają instynkt o wiele lepszy niż tłuste rządzące koty, nie zamierzają ustępować. Czy zatrzyma ich lockdown, stan wyjątkowy lub zakazy i groźby władzy (o których karniści już mówią, że są bezprawne)? Wątpię. Ale nawet jeśli tak, sądzę, że zaraz po lockdownie wszystko zacznie się od nowa.
Groźby Kaczyńskiego i Święczkowskiego, prokuratora krajowego i zapowiedzi karania organizatorów protestów są żałosne. Tak, tak, wiem, mogą realnie wszystkich nas wsadzić do więzień i pies z kulawą nogą nam nie pomoże…ale wiecie co? I tak są żałosne. Małe żałosne gesty tchórzy, nie mających odwagi żeby porozmawiać z obywatelami kraju, którym mają zaszczyt przez chwilę zarządzać. Z obywatelami, których oszukali i w środku groźnej epidemii doprowadzili do rozpaczy i zdeterminowanych protestów. Z kobietami, które chcą torturować, ale nie mają śmiałości spojrzeć im w oczy.
Czytaj także: Uważaj, co mówisz i piszesz o protestach. Prokuratura bierze na celownik nie tylko organizatorki
Nie wiem, co się dalej wydarzy. Nikt nie wie, ale wiem, że pewne rzeczy są niezmienne, bez względu na to, czy się jest politykiem czy śmieciarzem: tchórze zawsze zamiatają sprawy pod dywan i nie piją piwa, którego nawarzyli, fanatycy chcą zmuszać innych do postępowania tak, jak oni chcą, skrajni narcyzi myślą tylko o sobie, a szaleńcy mówią i postępują od rzeczy.
Dbajcie o siebie i nie dajcie się pobić ani zabić bojówkarzom na zlecenie Kaczyńskiego.