
W Grecji jest gorzej, niż ktokolwiek wcześniej prognozował. Według niemieckiego tygodnika "Der Spiegel", wkrótce międzynarodowy zespół ekspertów wkrótce przedstawi raport, z którego wynika, że w budżecie Aten brakuje aż 20 mld euro.
REKLAMA
Według niemieckiego pisma "Der Spiegel", w budżecie Grecji brakuje dwa razy więcej środków, niż kiedykolwiek przypuszczano. Zamiast kilkunastu miliardów euro, greckim władzom brakuje podobno ponad 20 mld. Najlepiej wiedzą o tym w Atenach, dlatego zdaniem niemieckich dziennikarzy, grecki premier wkrótce zamierza zwrócić się do wierzycieli jego państwa o darowanie kolejnej części długów.
Czytaj również: Gospodarkę czeka apokalipsa? Media straszą rokiem 2013, przewidują zapaść w Europie. "Będzie 7 lat chudych"
We wciąż pogrążonej w recesji Europie nikt tej prośby raczej na poważnie jednak nie weźmie. Szczególnie, że połączone siły ekspertów z Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego w najbliższym raporcie oficjalnie potwierdzą, jak naprawdę wielkie są braki w greckiej kasie.
Jeżeli doniesienia "Der Spiegel" się potwierdzą, a rządowi Grecji nie uda się szybko zmniejszyć zadłużenia, Ateny nie mają najmniejszych szans na otrzymanie kolejnej wartej 31 mld euro transzy pomocy międzynarodowej. A wówczas nic już nie uchroni państwa od bankructwa.
Sytuację mógłby uratować opracowywany przez gabinet Antonisa Samarasa plan redukcji kolejnych wydatków obciążających budżet państwa. Według wstępnych obliczeń, jego wprowadzenie w życie pozwoliłoby zmniejszyć zadłużenie o ponad 11 mln euro w ciągu najbliższych dwóch lat. Bez przyjęcia tego planu Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy również nie przekażą Atenom ani euro więcej.
Zobacz także: Nie tylko prawicowi politycy zagrażają Europie. Barroso, Monti, Schulz – ziszczenie ich wizji źle by się skończyło
Wprowadzenie go w życie mogą uniemożliwić jednak zwykli Grecy, z których według najnowszych sondaży aż 90 proc. uważa warunki postawione przez UE za niesprawiedliwe i zbyt wygórowane. Po kilku miesiącach spokoju wracają też strajki. Już w środę znowu stanie cała Grecja, ponieważ największe związki zawodowe zaplanowały strajk generalny przeciwko rządowym planom oszczędności.
