Prymas Polski abp Wojciech Polak
Prymas Polski abp Wojciech Polak Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– Od strony kościelnej przygotowywaliśmy się na taką decyzję. Prosiliśmy już wcześniej, żeby wtedy nie napływać tłumnie na cmentarze – powiedział prymas Polski Wojciech Polak na antenie RMF FM. – Myślę, że wszyscy w jakiś sposób, patrząc na te zastraszająco rosnące liczby zachorowań, żeśmy się tego też spodziewali – dodał.

REKLAMA
Jak pisaliśmy w naTemat, premier Mateusz Morawiecki poinformował w piątek, że ze względu na rosnąca liczbę zakażeń koronawirusem wszystkie cmentarze będą zamknięte od soboty do poniedziałku włącznie.
Handlarze kwiatów są bezradni, pojawiły się jednak inicjatywy mające nieść im wsparcie i przy okazji... protestować wobec działaniom PiS.
Okazuje się, że decyzja została podjęta bez rozmów z prymasem Polski. Należy też zauważyć, że abp Polak jest na kwarantannie, gdyż jeden z moich współpracowników zachorował.
– Ze mną premier nie konsultował zamknięcia cmentarzy. Nie miałem też żadnych innych informacji, czy premier konsultował tę decyzję z sekretariatem Episkopatu czy z przewodniczącym KEP - tego nie wiem – powiedział abp Polak.
Dodał, że jest to bolesna decyzja. – Na pewno dla wielu ludzi jest to bardzo trudne do przyjęcia, jest to bowiem głęboko jakoś zakorzeniony zwyczaj w ludzkich sercach, żeby stanąć na grobach swoich najbliższych. Ja także nie wybiorę się - raz, że jestem z oferentami, a z drugiej strony właśnie też z rozsądku będę starał się gdzieś dopiero po jakimś czasie pojechać na grób mojego ojca. Myślę, że jest to też uzasadnione, żebyśmy przede wszystkim się ze sobą w jakichś wielkich masach ludzkich nie stykali – dodał.
Prymas odniósł się do też propozycji Andrzeja Dudy ws. ustawy aborcyjnej. – Kościół nie jest od ustanawiania prawa. Od tego jest parlament (...). Kościół nie zmieni zdania. (...) Zabicie ludzkiego, niewinnego życia - od poczęcia do naturalnej śmierci - jest zawsze wielkim nieporządkiem moralnym. Tak nauczał Jan Paweł II – wyjaśnił.