Zjednoczona Prawica może się niebawem rozpaść za sprawą powiązania unijnych funduszy z kwestią praworządności.
Zjednoczona Prawica może się niebawem rozpaść za sprawą powiązania unijnych funduszy z kwestią praworządności. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Mateusz Morawiecki przekonywał, że Polsce uda się zablokować powiązanie wypłat pieniędzy z Unii z przestrzeganiem praworządności. Tak się jednak nie stanie, bo dziś zapadła decyzja w tej sprawie. A Jarosław Kaczyński niedawno groził użyciem na forum unijnym weta, czyli "bomby atomowej".

REKLAMA
A to oznacza, że szykują się kolejne napięcia, które mogą rozsadzić od środka Zjednoczoną Prawicę. Politycy Solidarnej Polski triumfują i piszą, że "ostrzegali".
Latem Mateusz Morawiecki wracał w chwale z Brukseli. Premier przywiózł do Polski dziesiątki miliardów euro z funduszy odbudowy po pandemii koronawirusa. Na tym samym szczycie przywódcy potwierdzili jednak stworzenie mechanizmu powiązania wypłaty funduszy z przestrzeganiem praworządności.
Sprawa powraca, bo dziś ogłoszono ostateczne porozumienie między PE a niemiecką prezydencją w sprawie przepisów dotyczących powiązania wypłaty pieniędzy z przestrzeganiem praworządności. KE w każdej chwili będzie mogła zablokować pieniądze. Nawet, jeśli wystąpi jedynie zagrożenie na przykład dla niezależności sądów.
Bardzo aktywni na Twitterze w tej sprawie byli politycy Solidarnej Polski, w tym Patryk Jaki. "I to jest prawdziwy problem. Oczywiste łamanie traktatów i praworządności. Ostrzegałem, że tak będzie" – napisał na Twitterze eurodeputowany PiS.

Warto wspomnieć, że Jarosław Kaczyński groził zawetowaniem unijnego budżetu na lata 2021-2027 w rozmowie z "Gazetą Polską". – Nie damy się terroryzować pieniędzmi, będzie weto – stwierdził Kaczyński 13 października.
Czytaj także: "Nie damy się terroryzować pieniędzmi". Niewiarygodny atak Kaczyńskiego na UE

Decyzja w tej sprawie ma zapaść w samym kierownictwie PiS. Na razie wiadomo tyle, że Ryszard Terlecki nie zostawił suchej nitki na dzisiejszej decyzji unijnej. Szef klubu PiS powiedział w Polskim Radiu 24, że to "chaotyczne i nerwowe ruchy establishmentu unijnego, instytucji, które nie mają pomysłu, jak sobie radzić z pandemią".
źródło: Onet