
Donald Tusk był w piątek gościem programu "Jeden na jeden" w TVN24. Szef Europejskiej Partii Ludowej nie przebierał w słowach – ostro ocenił rządy PiS i stwierdził, że w Polsce ma obecnie miejsce "kryzys zaufania do władzy". Samego Jarosława Kaczyńskiego nazwał z kolei "nieznośnym bachorem".
REKLAMA
Od ponad dwóch tygodni w Polsce trwają protesty, których zapalnikiem była decyzja Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Strajk Kobiet szybko przerodził się w masową demonstrację wymierzoną w rządy Prawa i Sprawiedliwości. Jednocześnie w kraju lawinowo rośnie liczba zakażeń koronawirusem, mimo że w lipcu premier Mateusz Morawiecki przekonywał, że "wirusa nie trzeba się bać".
Burzliwą sytuację w Polsce ocenił Donald Tusk w piątkowym wydaniu programu "Jeden na jeden" w TVN24. – PiS już nie rządzi, PiS abdykowało – stwierdził szef Europejskiej Partii Ludowej bez ogródek. – Dopóki Morawiecki jest premierem, Duda udaje, że jest prezydentem, tak długo nie jesteśmy w stanie odbudować realnej struktury zarządzania w czasie kryzysu – dodał.
– Fakt, że dzisiaj PiS de facto nie rządzi, chociaż sprawuje władzę polityczną, kosztuje nas wiele. Oczywiście nie są odpowiedzialni za pandemię i za wirusa, ale są odpowiedzialni za to, że nie przygotowali przez te późnowiosenne i letnie miesiące właściwie niczego do drugiej fali pandemii, prognozowanej przez wszystkich, bez wyjątku – powiedział Tusk.
Donald Tusk o Jarosławie Kaczyńskim i Donaldzie Trumpie
Co były polski premier i szef Rady Europejskiej powiedziałby Jarosławowi Kaczyńskiemu? – Gdybym nie był zdecydowanym przeciwnikiem kar cielesnych, to właściwie trzeba by było mu dać klapsa, bo zachowuje się jak nieznośny bachor – ocenił.I porównał zachowanie prezesa PiS do zachowania prezydenta USA Donalda Trumpa, który domaga się zaprzestania liczenia głosów oddanych w wyborach prezydenckich i twierdzi, że głosowanie zostało sfałszowane. Rośnie bowiem przewaga kandydata Partii Demokratycznej Joe Bidena.
– To charakterystyczne dla rządów tej radykalnej prawicy. Ich cechą wspólną jest to, że zachowują się jak najbardziej rozkapryszone bachory w piaskownicy: nie dbając o całość, zaangażowani są w bezsensowne, drobne konflikty i okładają się łopatkami bez umiaru. Konflikt, nieuzasadniona agresja, to ich żywioł – mówił Donald Tusk w "Jeden na jeden".
– To, co jest najbardziej charakterystyczne to, że uznali, że kłamstwo jest uprawnionym sposobem uprawiania polityki. To mi przypomina takich nieznośnych bachorów. Kłamią jak najęci, tylko dlatego, że to często uchodzi im bezkarnie. Jeszcze kilka lat temu pojedyncze kłamstwo dyskwalifikowało polityka w USA. Czasami brakuje słów i człowiek, by chętnie przeszedł do czynów – kontynuował.
Tusk o rządach PiS
Jakie kłamstwo PiS jest najbardziej dotkliwe? Zdaniem Donalda Tuska to kłamstwo, które "służyło tej władzy, premierowi i jego rządowi, do okłamywania samych siebie".– Kiedy w kwietniu rozpoczęli wielką kampanię okłamywania siebie i innych, że są świetni, najlepsi na świecie i że to dzięki ich genialnej pracy Polska zwalczyła pandemię, to chyba po kilku miesiącach tej nieznośnej propagandy w to uwierzyli. Po kilku miesiącach opowiadania tych bajek, okazało się, że poza tą opowieścią nie zrobili niczego – stwierdził lider Europejskiej Partii Ludowej.
Jako przykład kłamstwa Tusk podał również obarczanie winą trwających w Polsce protestów za wzrost zakażeń. –To kolejny przykład metody kłamstwa jako permanentnego narzędzia wpływania na opinię publiczną i usprawiedliwiania samych siebie. Nie trzeba być statystykiem, czy wirusologiem, żeby wiedzieć, gdzie są źródła wielkiej fali pandemicznej w Polsce – zauważył.
Były premier ocenił również, że w Polsce ma miejsce "kryzys zaufania" do rządu PiS. – Mam wrażenie, że ogromny kryzys zaufania do władzy, jaki w tej chwili widać już wyraźnie, jest spowodowany tym, że Polacy wreszcie zaczęli odrzucać to zorganizowane kłamstwo – powiedział w TVN24.
