
W poniedziałek przed budynkiem jednego z ministerstw w Warszawie pojawiła się czarna trumna z nekrologiem, na której napisano "polski taksówkarz". To kolejny raz, kiedy branża taksówkowa strajkuje. Kierowcy domagają się uwzględnienia ich w kolejnej tarczy antykryzysowej.
REKLAMA
Przed siedzibą Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii przy placu Trzech Krzyży w Warszawie taksówkarze zorganizowali pogrzeb swojej branży. Na klepsydrze umieszczono nagłówek "polski taksówkarz", a pod nim napis "zamordowany przez PiS". Trumna otoczona była kilkudziesięcioma donicami chryzantem, a obok paliła się świeca dymna.
Podobne protesty taksówkarzy odbyły się m.in. 2 listopada w Łodzi. Wówczas przedstawiciele branży taxi zorganizowali kondukt żałobny.
Przypomnijmy, że taksówkarze wsparli protestujących podczas Strajku Kobiet, który dotyczył wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zakazu aborcji embriopatologicznej. Na zamieszczonych na Twitterze nagraniach widać było składające się z kilkudziesięciu pojazdów kolumny taksówek.
W poniedziałek 26 października przejechały one – a raczej przetoczyły się w adekwatnym do blokady tempie – m.in. przez Trasę Łazienkowską w Warszawie. Później taksówkarze zajechali pod siedzibę Trybunału Konstytucyjnego w alei Szucha, gdzie ok. godz. 19:00 skupiła się blokada.
