Donald Trump odwołał dyrektora ważnej instytucji, bo ten oświadczył, że wybory były bezpieczne.
Donald Trump odwołał dyrektora ważnej instytucji, bo ten oświadczył, że wybory były bezpieczne. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Dyrektor Agencji Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury USA został odwołany przez Donalda Trumpa. Powodem dymisji miało być niedawne oświadczenie, zgodnie z którym tegoroczne wybory prezydenckie były najbezpieczniejsze w historii Stanów Zjednoczonych.

REKLAMA
"Niedawne oświadczenie Chrisa Krebsa w sprawie bezpieczeństwa wyborów w 2020 roku było wysoce nieścisłe, gdyż doszło do masowych nieprawidłowości i oszustw - w tym głosowania zmarłych, niewpuszczania obserwatorów do lokali wyborczych czy błędów w automatach do głosowania, które zmieniały głosy z Trumpa na Bidena" – napisał na Twitterze Donald Trump.
Prezydent Stanów Zjednoczonych odniósł się tym samym do oświadczenia dyrektora Agencji Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury, który potwierdził, że podczas głosowania 3 listopada nie doszło do żadnych naruszeń. "Dlatego ze skutkiem natychmiastowym Chris Krebs został zwolniony" – dodał polityk.
Przypomnijmy, że prezydent Donald Trump od momentu przegranej w wyborach nie jest aktywny politycznie. Przywódca USA spędził dwa dni na polu golfowym, a resztę czasu poświęcił na wysyłanie tweetów z oskarżeniami pod adresem komisji wyborczych i Demokratów, których obwiniał za rzekome fałszowanie wyniku wyborów.
Mimo to nie przedstawił żadnych dowodów, które miałyby potwierdzać jego teorie, jego pozwy wyborcze kończą się w większości oddaleniem, a w rzadkich przypadkach ugodą. Te porażki sądowe oraz fakt, że Joe Biden wygrał wybory nie tylko w Michigan i Pensylwanii, ale także w Arizonie i w Georgii, wpłynęły chyba na zmianę frontu Trumpa.