Byle do piątku – jak przetrwać za biurkiem do weekendu

flickr.com CC BY 2.0
Pogoda kolejny raz w tym tygodniu zwiodła nas, że nadchodzi wiosna. Biometr znów jest niekorzystny, do weekendu pozostały dwa dni robocze. Siadasz w autobusie i ze snu wyrywa cię własne chrapanie. Wchodzisz do biura i jedyna rzecz, o jakiej marzysz, to sen. Poddać się, czy walczyć ze zmęczeniem?


Opcja rozbudzająca

Mini batut. Kosztuje od 89 do 346 złotych. Ten najmniejszy – o średnicy 92 centymetrów, bez problemu zmieściłby się obok stanowiska pracy. Pomaga się ożywić i poprawia krążenie, które jest uśpione podczas godzin spędzonych za biurkiem. Zwiększa wydolność i koordynację ruchową, wzmacnia mięśnie, poprawia pracę serca, a przede wszystkim redukuje stres. I akceptują go niektórzy pracodawcy. Dla rozluźnienia wystarczą proste podskoki na złączonych nogach przez trzy minuty. To zdrowszy i porównywalny czasowo substytut przerwy na papierosa.

Technologia na zimowe mrozy


Opcja relaksacyjna

Każdy pracownik niejednokrotnie marzył, by choć na chwilę w pracy zmienić swoją pozycję na horyzontalną. Taką opcję umożliwiają już niektóre biura. Jednym z nich jest krakowskie Applicake. - Nasze biuro ma dwie główne części przeznaczone na odpoczynek i spędzanie wolnego czasu. Pokój, w którym odpoczywają programiści jest wyposażony w leżanki, pufy i hamaki. Są bardzo oblegane. Charakter pracy w naszej firmie nie zobowiązuje do siedzenia za biurkiem. Dlatego zdarza się, że na leżankach przygotowujemy projekty, albo przeprowadzamy spotkania. Najczęściej służą one jednak do błogich drzemek. Dla tych, którzy decydują się na taki odpoczynek, mamy przygotowane koce i poduszki – opowiada Dorota Skop z Applicake w Krakowie.


Kiedy roboty będą, jak ludzie? Zobacz, który z nich jest najlepszy

Opcja dla zdesperowanych


Głowa opada ci na klawiaturę i nie potrafisz już z tym walczyć. Jesteś tak zdesperowany, że z chęcią przybiłbyś gwoździa nawet na twardym, paździerzowym blacie swojego biurka. Na szczęście nie musisz się męczyć, bo jest Ostrich – przenośna sypialnia, gadżet, który przyda się w każdym biurze, zwłaszcza tym, którzy marzą o wykorzystaniu przerwy obiadowej na drzemkę. Pablo Carrascal, twórca projektu, twierdzi, że powstał on przez przypadek. „W naszym studio, na stole, leżał stary sweter. W pewnym momencie, ktoś z naszego teamu włożył głowę w golf, a ręce wcisnął w rękawy. Było mu na tyle wygodnie, że zdecydowaliśmy się zaprojektować coś podobnego”. Ostrich, tak jak sweter ma duży otwór na głowę i dwa mniejsze na dłonie. Chowając głowę jak struś w robione ręcznie, jamiste wnętrze, mamy szansę na kilkuminutowy wypoczynek bez opuszczania biurka. I jest to dużo dyskretniejsze niż korzystanie z rekina.

Opcja ostateczna

Czyli klasyka. Jeśli nie masz możliwości na wykorzystanie powyższych rad, albo musisz poczekać na paczkę z batutem, czy poduszką Ostrich, skorzystaj ze sprawdzonych sposobów – ratunku 20 przyjaciół w paczce papierosów bądź czarnej jak smoła kawy. Z tym do piątku na pewno wytrzymasz!

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Polacy sprzątają Himalaje. Andrzej Bargiel wziął worki i poszedł na lodowiec. "Ilość śmieci szokuje"
MOTO 0 0Skoda Kodiaq, Karoq, Kamiq. Nazwy podobne, ale auta różne. Najlepiej wyjaśnia to… Krystyna Czubówna
Fundacja Citi Handlowy 0 0Organizacje pozarządowe otrzymały wsparcie. Pomoc ma trafić do m.in. migrantów
ASZdziennikMotorola 0 07 pomysłów na wieczór, które są tak fajne, że aż szkoda ich nie wrzucić na Insta
0 0Możesz się pozbyć boomboxa. Ten niezniszczalny głośnik stanie się sercem każdej imprezy
0 0Przebranie Tosi na szkolny konkurs na ustach wielu Polaków. Zareagowała sama Tokarczuk
0 0"Patologiczna sytuacja". O tym problemie bezpłodnych singielek w Polsce mówi świat
0 0Tusk opublikował poruszający film. Nagranie pokazuje jego najważniejsze osiągnięcia
0 0"Chyba to nie mój świat". Tyszkiewicz już rozczarował się pracą w Senacie
dad:HERO 0 0"Trzeba mieć do kogo wracać..." płk Kruczyński z GROM o tym, jak być komandosem i ojcem
0 0Czy kobiecy sutek zgorszył Moneta? Wyprosili matkę, teraz się tłumaczą