
Finał 9. edycji "Top Model" TVN za nami. Z powodu skandalu Dominic D'Angelica nie wziął udziału w ostatecznym starciu. Widzowie dopytują, co stanie się z pieniędzmi przekazanymi na głosy dla mężczyzny. Produkcja TVN rozwiewa wątpliwości internautów.
REKLAMA
Na dzień przed wielkim finałem 9. sezonu reality show TVN wyszedł na jaw skandal związany z przeszłością jednego z finalistów. Dominica D'Angelica kilka lat temu został zakazany za przestępstwo seksualne w USA – sąd wydał wyrok kary pozbawienia wolności 60 dni w zawieszaniu na trzy lata.
Czytaj także: "Sprawcy podpisali się na jej ciele". Rzeczniczka ofiary D'Angeliki ujawnia kulisy sprawy
Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki matce pokrzywdzonej dziewczyny. Produkcja TVN zareagowała na szokujące doniesienia i postanowiła usunąć Dominica z finału.
Na co pójdą pieniądze za SMS-y na Dominica?
Sprawa rozpaliła całą Polskę. Nie wszyscy zgodzili się z decyzją stacji. W social mediach rozpętała się burza komentarzy obrońców chłopaka, ale także zbulwersowanych przeciwników.30-letni model wydał oświadczenie, w który podkreślił, że nigdy nie był oprawcą. A widzowie zastanawiają się, co będzie z pieniędzmi za SMS-y, które wysłali na aspirującego modela. Stacja TVN podjęła decyzję w tej sprawie:
Czytaj także: Mikołaj Śmieszek zwycięzcą 9. edycji "Top Model"! Finał odbył się w cieniu kontrowersji
"Środki zgromadzone podczas głosowania SMS na Dominica D'Angelica zostaną w całości przekazane na akcję społeczną #TVNpomagajmysobie. Celem tej inicjatywy jest wsparcie osób najbardziej potrzebujących w czasie pandemii. Dzięki akcji wybrane restauracje z całej Polski otrzymają zamówienia na ciepłe posiłki, które w okresie przedświątecznym i świątecznym dostarczą najuboższym" – czytamy w komentarzu pod jednym z postów.
Celem akcji jest łączenie "głodnych z restauracjami" ukierunkowane na pomoc dla zarówno ubogich ludzi, jaki i przedsiębiorców, którzy zostali dotknięci kryzysem finansowym wywołanym pandemią.
