
Co najważniejsze: ten wyrok jest już prawomocny. Kurie, które tuszowały przestępstwa księdza-pedofila, odpowiedzą za to finansowo. Chodzi o archidiecezję wrocławską i diecezję bydgoską i słynną sprawę ks. Pawła Kani.
Kościół zapłaci za winy księdza
Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał właśnie wyrok w głośnej sprawie dotyczącej księdza Pawła Kani. Duchowny skazany za przestępstwa seksualne wobec małoletnich chłopców był przenoszony do różnych parafii, a także zmienił diecezję. O jego sprawie dużo mówiono w pierwszym filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu".
Czytaj także: "Podniosłem rękę na przestępców, którzy przebrali się w sutanny". Sekielski o pracy nad filmem o pedofilii w Kościele Teraz sąd oddalił kościelne apelacje, co oznacza, że Archidiecezja Wrocławska i Diecezja Bydgoska muszą wypłacić jednej z ofiar księdza Kani 300 tys. zł. odszkodowania. Do tego dochodzi 12 tys. zł. kosztów sądowych w związku z wniesioną przez obie kurie apelacją.
Wrocławska "Gazeta Wyborcza" rozmawiała w tej sprawie z rzecznikiem Archidiecezji Wrocławskiej. Ks. Rafał Kowalski zapowiedział, że kuria wykona wyrok.
ks. Rafał Kowalski
rzecznik kurii wrocławskiej
Wcześniej sąd pierwszej instancji w Bydgoszczy orzekł, że nie ma wątpliwości, co do tego, iż gdyby nie kościelny układ i zmowa milczenia ofiara ks. Kani, Karol, nie zostałby skrzywdzony. Tym samym uznał winę kościelnych osób prawnych, czyli kurii we Wrocławiu i Bydgoszczy.
Czytaj także: "To absolutny przełom". Biskupi kryli księdza pedofila, teraz zapłacą ofierze zadośćuczynienie
Ofiara księdza Kani
Najbardziej skrzywdzonym przez księdza-pedofila chłopcem był adorowany przez niego w Bydgoszczy Karol. Chłopiec szczegółowo opowiedział o molestowaniu i gwałtach. Do gwałtów dochodziło podczas wyjazdów nad jezioro, a także wycieczek do Warszawy i Fuerventury.
Ksiądz gwałcił Karola nawet w klasztorze Sióstr Boromeuszek, gdzie mieszkał. Chłopiec godził się na spotkania i wyjazdy z duchownym, gdyż ten groził mu, że w przeciwnym wypadku weźmie się za jego młodszego brata.
Wyrok zapadł w 2015 roku. Ksiądz pedofil dostał siedem lat bezwzględnego więzienia. Karol po osiągnięciu pełnoletności wystąpił z pozwem przeciwko kuriom we Wrocławiu i Bydgoszczy. Odszkodowania żądał od nich, bo - jak tłumaczył - przełożeni księdza doskonale wiedzieli o jego skłonnościach. I – zamiast zabronić mu pracy z dziećmi – kryli go, przenosząc z parafii do parafii.
Kim jest Paweł Kania?
Paweł Kania został wykluczony ze stanu duchownego przez Watykan. Stolica Apostolska decyzję podjęła jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi w 2019 r., ale w Polsce ogłoszono ją dopiero po premierze głośnego filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", którego ksiądz Paweł Kania był jednym z niechlubnych bohaterów.
Duchowny pracował jako kapłan w parafiach we Wrocławiu, Miliczu, Oławie i Bydgoszczy. Opiekował się ministrantami i był ich katechetą.