
Milioner z Hong Kongu zaoferował 65 milionów dolarów "małżeńskiej nagrody" za zdobycie serca jego córki. Nie będzie jednak łatwo, bo 33-letnia kobieta jest zadeklarowaną lesbijką.
REKLAMA
Cecil Chao to chiński potentat, który na własną rękę w dość intrygujący sposób postanowił "naprawić" orientację swojej homoseksualnej córki. 76-latek wyznaczył nagrodę w wysokości 500 milionów dolarów hongkońskich, co w przeliczeniu daje około 65 milionów dolarów amerykańskich, za rozkochanie w sobie jego 33-letniej córki. Jest oczywiście haczyk – i to nie wcale nie taki mały – kobieta jest lesbijką.
Nie obchodzi mnie czy kandydat jest bogaty, czy biedny. Najważniejsze, żeby był wielkoduszny i miał dobre serce. CZYTAJ WIĘCEJ
źródło: dawn.com
To nie koniec wyzwań, bo oprócz tego, że córka jest lesbijką pojawiają się plotki, jakoby niedawno poślubiła swoją wieloletnią partnerkę. Ojciec temu zaprzecza i zachęca potencjalnych zięciów do próbowania swoich sił: "Gigi jest nie tylko piękna, ale i utalentowana".
Czytaj też: Młoda Polska się rozwodzi. Nie potrafią dotrwać nawet do pierwszej rocznicy
Historia tym bardziej zabawna, bo milioner jest bardzo dobrze znany w chińskich kręgach towarzyskich. Obraca się w towarzystwie młodych kobiet i przekonuje, że utrzymywał intymne kontakty z 10 tysiącami partnerek.
źródło: dawn.com

