
W Holandii zatrzymano dwóch mężczyzn odpowiedzialnych za podpalenie w Stryszowie pod Wadowicami – informuje RMF FM. W pożarze zginęły dwie osoby.
REKLAMA
Według informacji RMF FM, zabójcy ze Stryszowa (woj. małopolskie) od razu po podpaleniu wyjechali za granicę. Już kilkanaście godzin po zdarzeniu ukrywali się w Holandii. W czwartek zatrzymała ich lokalna policja, zawiadomiona przez polskich funkcjonariuszy.
Do pożaru doszło w sobotę. Jak informowaliśmy na łamach portalu naTemat.pl, morderstwo było prawdopodobnie efektem rodzinnych porachunków. W pożarze zginęły dwie osoby – kobieta i mężczyzna. Trzecia osoba (syn zamordowanej kobiety) została ranna, udało jej się jednak wydostać z płonącego budynku. Przed podpaleniem ofiary zostały pobite i związane. Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że przyczyną ich śmierci było zatrucie dwutlenkiem węgla.
Dokładny motyw zbrodni nie jest jeszcze znany. RMF FM donosi, że w trakcie popełnienia zbrodni zabójcy mogli być pod wpływem narkotyków. Do Holandii wysłano już europejski nakaz aresztowania sprawców podpalenia.
Czytaj także: Policja: doszło do próby zamachu. 23-latek chciał "zdetonować auto" przed komisariatem
źródło: RMF FM
