
Z sondażu pracowni Kantar wynika, że pierwszy raz od lat PiS i KO zrównały się poparciem, a relatywnie duże elektoraty mają także inne formacje prodemokratycznej opozycji. Jak zwraca uwagę Krzysztof Król, najnowsze badanie to potężny sygnał alarmowy dla całego obozu "dobrej zmiany".
REKLAMA
Wyniki najnowszego sondażu Kantar wskazują, iż Koalicja Obywatelska zrównała się poparciem z Prawem i Sprawiedliwością. Oba ugrupowania mogłyby liczyć na 25 proc. głosów, gdyby wybory odbyły się w najbliższy weekend. W Sejmie znalazłyby się także Polska 2050 (13 proc.), Lewica (8 proc.), Konfederacja (6 proc.) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe (5 proc.).
Jak łatwo zauważyć, w Sejmie obsadzonym na podstawie takich wyników zdolne do zawarcia koalicji siły prodemokratyczne miałyby znaczącą przewagę nad obozem "dobrej zmiany". Jarosławowi Kaczyńskiemu i spółce nie pomogłoby nawet nawiązanie współpracy z Konfederacją.
Po wyborach opozycja pozbawi Dudę urzędu?
A były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego w mediach społecznościowych nieco dokładniej przyjrzał się temu, jak wyglądałby Sejm, gdyby wyniki najbliższych wyborów były podobne do tego, co przedstawiono w sondażu Kantar. Z wyliczeń Krzysztofa Króla wynika, że nowy układ sił mógłby być zdolny do przeprowadzenia istnego trzęsienia ziemi na scenie politycznej."Taki Kantar (...) daje PiS-owi 150-160 mandatów, czyli może im zabraknąć do 1/3 blokującej zmianę Konstytucji czy pozbawienie urzędu Dudy" – wylicza Król na Twitterze.
Przypomnijmy, iż zgodnie z art. 235 aktualnej Konstytucji jej zmianę "uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów".
Czytaj także: Trybunał Stanu dla Andrzeja Dudy? Za osądzeniem łamiącego konstytucję prezydenta jest nawet... promotor jego doktoratu
Druga kwestia, o której wspomina Krzysztof Król to złożenie prezydenta z urzędu orzeczeniem Trybunału Stanu.
Reguluje to art. 145 Konstytucji, według którego "prezydent RP za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed TS", a w stan oskarżenia można postawić go "uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków".