
– PO była, jest i pozostanie partią środka, prezes PiS Jarosław Kaczyński od lat wchodzi tylko w spory ideologiczne, mam wrażenie, że stracił kontakt z rzeczywistością i nie widzi czym żyją Polacy – stwierdził szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka.
REKLAMA
Te słowa Borysa Budki to reakcja na wywiad, jaki dziennikowi "Rzeczpospolita" udzielił Jarosław Kaczyński. Co prawda całość ukaże się dopiero w poniedziałkowym wydaniu gazety, ale fragmenty, które udostępniono w sobotę, już wzbudzają emocje.
Prezes PiS odniósł się w rozmowie do stanu opozycji. – Platforma poszła bardzo ostro w lewo, w stronę lewackiego ekstremizmu, co nas trochę zaskakuje – ocenił.
Mówiąc o kierunku "lewackiego ekstremizmu" obranego ponoć przez PO, Kaczyński "zastanawia się, czy nie tworzy się nowy pomysł na pokonanie PiS w wyborach". Prezes rządzącej partii uważa, że po stronie opozycji może się tworzyć nowy układ.
– Pytanie, czy jest prawdą, że to układ z Hołownią, że oni mają wypchnąć lewicę, a Hołownia ma zająć miejsce na centrum. Wszystko to jest nowym-starym pomysłem, by nas pozbawić władzy – zastanawiał się Jarosław Kaczyński.
Czytaj także: Budka z żoną wspierali 19-latkę ściganą za Strajk Kobiet. Wzięli udział w proteście
"Stracił kontakt z rzeczywistością"
Zdaniem szefa PO takie "ataki" ze strony prezesa PiS pokazują, że nie ma on pomysłu i nie potrafi prowadzić merytorycznego sporu o Polskę.– Uciekając od tematów istotnych dla Polaków, takich jak klimat czy kwestie związane z pracą i podatkami, Kaczyński usilnie od kilku lat wchodzi tylko w spory ideologiczne. Mam wrażenie, że Kaczyński stracił kontakt z rzeczywistością, on już nie widzi czym żyją Polacy – mówił Borys Budka.
Dodał też, że PO zawsze była i jest partią środka, natomiast zmiany widać w Prawie i Sprawiedliwości. – Z partii konserwatywnej zamienił się w partię narodowych socjalistów i zdradziło wyborców konserwatywnych. Zamiast wolności gospodarczej oferuje etatyzm, zamiast poszanowania praw jednostki - prymat państwa, indoktrynację i próbę narzucania wszystkiego przez państwo – podkreślał.
Z kolei Jan Grabiec stwierdził, że "to nie prezes Kaczyński będzie wyznaczał miejsce PO na mapie politycznej, tylko będą to robić członkowie i sympatycy Platformy".
– Mam wrażenie, że prezes Kaczyński dziwiąc się polityce Platformy tak naprawdę pokazuje, że nie rozumie tego, co dzieje się na polskich ulicach w ostatnich tygodniach i miesiącach – mówił rzecznik PO, mając na myśli protestu po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.
