
Reklama.
– To jest wielki dzień, zarówno dla mnie, jak i moich kolegów z drużyny. Chcę im podziękować, a także moim trenerom – powiedział Robert Lewandowski, który odebrał nagrodę z rąk prezydenta FIFA Gianniego Infantino.
W trójce nominowanych do prestiżowego tytułu znaleźli się Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Leo Messi (FC Barcelona) i Cristiano Ronaldo (Juventus).
Ostatnie miesiące były niezwykle udane dla "Lewego". 32-latek wygrał Bundesligę, zdobył Puchar Niemiec i sięgnął po końcowy triumf w Lidze Mistrzów. Każda rozgrywka pokazała, że jest wyborowym strzelcem. Robert ma na koncie także Superpuchar Niemiec i Superpuchar UEFA.
Czytaj także: Ronaldo "strzelił focha" po wygranej Lewandowskiego. Jego mina mówi wszystko
Najman krytykuje Lewandowskiego
Pięściarz Marcin Najman, coraz częściej występujący także w roli eksperta TVP, skomentował sukces Roberta Lewandowskiego, ale odniósł się też do momentu, w którym piłkarz odbierał nagrodę. Nie spodobało mu się to, że Lewandowski mówił wtedy po niemiecku.– Wielkie gratulacje dla Roberta Lewandowskiego! Należało mu się to zwycięstwo! Teraz trzymam kciuki, by przy odbiorze kolejnej nagrody, przemówienie zrobił po Polsku – napisał na Twitterze.
"Panie Marcinie, jeśli pan oglądał pan galę, to musiał zauważyć moment w którym Infantino prezydent FIFA prosi Roberta o mówienie po niemiecku. Fakt, wielu piłkarzy mówiło w swoich ojczystych językach, jednak należą one do tej grupy języków, którą posługuje się większość ludzi na ziemi" – skomentował "gratulacje" jeden z internautów.
Inni nie byli już jednak tak dyplomatyczni: "Jeżeli Pan nie zrozumiał, na pewno wkrótce będzie tłumaczenie", "Ach, ta polska zazdrość i zawiść kiedy komuś wychodzi. Okropieństwo i dziadostwo".
Część osób zwróciła także uwagę, że sukcesy Roberta Lewandowskiego związane są głównie z grą w Bayernie Monachium, a nie w polskiej reprezentacji.