
Były zastępca komendanta głównego policji Mirosława S. został oskarżony o przekroczenie uprawnień oraz ujawnienie tajnej informacji osobie nieuprawnionej. Zarzuty mają związek z tzw. aferą podkarpacką.
REKLAMA
Śląski wydział prokuratury krajowej postawił Mirosławowi S. zarzut przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej oraz zarzut ujawnienia tajnej informacji osobie nieuprawnionej. Policjant miał ujawniać byłemu działaczowi PSL, Janowi B., informacje na temat operacji nadzorowanego wówczas przez niego CBŚ.
Czytaj także: Tajemniczy "układ" w tle śmierci Kosteckiego. 5 faktów, które pomogą zrozumieć aferę podkarpacką
Według informacji RMF FM, Mirosław S. miał dać się wciągnąć w walkę lokalnych samorządowców. Ujawnił informacje dotyczące tajnych działań przeciw zakładowi tłuszczowemu Białoboki – rywala politycznego Jana B. Byłemu wicekomendantowi głównemu policji grozi 10 lat więzienia.
Nowe zarzuty usłyszał też B., już wcześniej oskarżany w tej sprawie. Tym razem chodzi o przyjmowanie korzyści majątkowych od przedsiębiorcy Mariana D. z Leżajska.
To kolejne zarzuty postawione w związku z tzw. aferą podkarpacką. Dotyczące niej śledztwo prowadzone jest od wielu lat, zapadło już kilka wyroków skazujących. Na czym polega cała sprawa, w obszernym tekście na łamach naTemat.pl wyjaśniała Anna Dryjańska.
źródło: RMF 24
