Michał Żewłakow przeprasza za jazdę pod wpływem alkoholu.
Michał Żewłakow przeprasza za jazdę pod wpływem alkoholu. Fot. Twitter.com / @ZewlakowMichal

Michał Żewłakow opublikował w mediach społecznościowych przeprosiny. Były piłkarz reprezentacji Polski przyznał się do jazdy pod wpływem alkoholu i spowodowania kolizji z autobusem w Warszawie.

REKLAMA
"Wczoraj w nocy wsiadłem za kierownicę samochodu po wypiciu alkoholu i spowodowałem kolizję, w której szczęśliwie nikt nie ucierpiał. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla mojego braku odpowiedzialności i wyobraźni. Przepraszam wszystkich za moje zachowanie, szczególnie najbliższych oraz tych, którzy poczuli się zawiedzeni i rozczarowani moją postawą" – czytamy w oświadczeniu, które pojawiło się na Twitterze Michała Żewłakowa.
Kolizja, o której pisze były reprezentant Polski, miała miejsce w nocy z poniedziałku na wtorek. Kierowca bmw wjechał w tył autobusu miejskiego, który stał na czerwonym świetle. Początkowo wiadomo było tylko, że sprawcą jest mężczyzna Michał Ż. i że został przewieziony na komendę, ponieważ wykryto u niego w wydychanym powietrzu alkohol.
Potem w mediach pojawiły się doniesienia, że to Żewłakow. Ten jednak nie chciał komentować tych informacji do momentu aż Michał Kołodziejczyk, szef redakcji sportowej Canal+ zawiesił byłego piłkarza w wykonywaniu funkcji eksperta do czasu wyjaśnienia sprawy. To zostało odczytane jako potwierdzenie powyższych pogłosek.
Teraz wychodzi na to, że były one prawdziwe, czego dowodem jest oświadczenie Michała Żewłakowa. Piłkarz prosi w nim także o wybaczenie społeczność drugoligowego Motoru Lublin. Żewłakow został bowiem kilka tygodni temu jego dyrektorem sportowym.
"Obiecuję, że niezależnie od czekających mnie konsekwencji prawnych w najbliższym czasie aktywnie włączę się w działania społeczne na rzecz propagowania trzeźwości kierowców oraz pomocy ofiarom wypadków drogowych" – napisał w oświadczeniu Żewłakow.
Przypomnijmy, że za jazdę pod wpływem alkoholu może grozić kara nawet dwóch lat więzienia.
logo