Ryszard Terlecki skomentował jedną z najbardziej kontrowersyjnych restrykcji.
Ryszard Terlecki skomentował jedną z najbardziej kontrowersyjnych restrykcji. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ryszard Terlecki nie widzi nic złego w restrykcji, dotyczącej ograniczeń dla osób do 16. roku życia. Chodzi o zakaz wychodzenia z domu bez opiekuna. Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że to "narzekanie na wszystko, żeby narzekać".

REKLAMA
W związku z epidemią koronawirusa w Polsce, osoby do 16. roku życia mają zakaz samodzielnego wychodzenia z domu w dni robocze od godz. 8 do 16. Ta restrykcja została wprowadzona pod koniec października, i będzie obowiązywała także w czasie ferii zimowych. W naTemat zwracaliśmy uwagę, czym może skutkować to obostrzenie.
O ograniczeniu możliwości przemieszczania się dla nieletnich mówił w radiowej Trójce Ryszard Terlecki. Nawiązał m.in. do akcji Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która zbiera podpisy pod petycją do Mateusza Morawieckiego. To apel, by zapewnić dzieciom warunki do normalnego odpoczynku w ferie.
– Gdyby rząd ogłosił, że dzieci czy młodzież powinny przebywać w domu po godzinie 16, a do godziny 16 mogą wychodzić, to mielibyśmy taką samą akcję, takie same czy podobne petycje, które przekonywałyby opinię publiczną, że rząd się myli, bo przed południem dzieci powinny być w domach – podkreślał wicemarszałek Sejmu.

Polityk stwierdził ponadto, że "to jest takie narzekanie na wszystko, żeby narzekać". – To jest problem, który dotyczy nie tylko ferii, ale w ogóle całego roku szkolnego, który w gruncie rzeczy w jakimś stopniu jest stracony – dodał.
logo