
Gina Carano, której postać w serialu "Mandalorian" polubiły tysiące fanów "Gwiezdnych wojen", została zwolniona przez producentów. Aktorka od miesięcy wywoływała kontrowersje swoimi wynurzeniami w mediach społecznościowych, ale post, w którym porównała obecny klima polityczny w USA do nazistowskich Niemiec, przelał czarę goryczy.
Nie jestem rasistką, ale...
Aktorka znalazła się na celowniku mediów i fanów już w zeszłym roku. Nie wsparła oficjalnie protestów ruchu Black Lives Matter jak Disney i inni aktorzy znani z gwiezdnej sagi np. Mark Hamill (Luke Skywalker) i John Boyega (Finn), a także jej koledzy z planu "Mandaloriana" - Pedro Pascal (tytułowa postać) oraz Carl Weathers (Greef Karga). Zamiast tego wrzuciła legendarne zdjęcie z 1936 roku, na którym tylko jeden niemiecki robotnik nie salutuje w czasie wodowania okrętu. Później wrzuciła jeszcze link do artykułu z kontekstem historii.
Kiedy została wywołana do tablicy i zarzucano jej bycie rasistką oraz zwolenniczką brutalności policji, zaczęła banować internautów. Jeden z nich napisał, że próbują ją tylko edukować. "Z mojego doświadczenia wiem, że zarzucanie komuś bycie rasistą, kiedy nim się nie jest i każdy post temu przeczy, nie jest 'edukowaniem'. To tchórzostwo i nękanie" – odparła.


Carano jest antymaseczkowcem
Kiedy Stany Zjednoczone od miesięcy nie radziły sobie z epidemią COVID-19 i notowały rekordy zakażeń i zgonów, aktorka wrzucała memy wyśmiewające ludzi chodzących w maseczkach. Takie foliarskie zachowania możemy również zaobserwować i w naszym kraju. Polacy mają Edytę Górniak, a Amerykanie Ginę Carano.


Wyśmiewała też osoby transpłciowe
Oprócz oskarżeń o bycie rasistką, aktorce wytknięto też o transfobię. W swoim bio na Twitterze umieściła słowa "boop/bop/beep" (onomatopeja nawiązują do dźwięków wydawanych przez roboty jak słynny R2-D2), co było rzecz jasna kpiną z osób transpłciowych. Właśnie w ten sposób oznaczają w nickach sposób w jaki chcą, by się do nich zwracano (on/ona lub osoba nie utożsamiająca się z żadną płcią), by pozostali użytkownicy uniknęli misgenderowania.
"Wybory w USA sfałszowano, a Epstein sam się nie zabił"
Podobnie jak i wielu innych "trumpistów" z byłym prezydentem USA na czele, również i ona nie wierzyła w to, że Joe Biden wygrał uczciwie wybory. I dała temu wyraz w internecie sugerując, że zostało sfałszowane. Zaproponowała, by odbyły się jeszcze raz, a sam proces liczenia głosów powinien być nagrywany.

Republikanie niczym Żydzi w czasie II WŚ...
I wracamy do punktu wyjścia i odniesień do nazistowskich Niemiec. Aktorka przez wiele miesięcy prowokowała, ale i była atakowana... niczym Żydzi przed wybuchem II Wojny Światowej. Przynajmniej tak sama uważa. To właśnie ta wrzutka na InstaStory ostatecznie przypieczętowała jej rozstanie z uniwersum stworzonym przez George'a Lucasa.

