
Formacja Jarosława Gowina kolejny raz sprzeciwia się planom swoich silniejszych partnerów ze Zjednoczonej Prawicy. W piątkowy wieczór Porozumienie opublikowało oświadczenie, w którym krytycznie odniesiono się do planów uderzenia w wolne media nowymi obciążeniami finansowymi.
REKLAMA
Porozumienie przeciw uderzeniu w wolne media
"Projekt wywołał szerokie protesty wielu bardzo odległych od siebie ideowo środowisk dziennikarskich. Przywiązując wielką wagę do roli mediów w demokratycznym społeczeństwie oraz konieczności zapewnienia zróżnicowania prezentowanych opinii i poglądów, Porozumienie czuje się zobowiązane do wsparcia wszystkich środowisk dziennikarskich w ich oczekiwaniu na rzetelną dyskusję nad projektowanymi rozwiązaniami" – czytamy."Będziemy sprzeciwiali się rozwiązaniom, które utrudnią funkcjonowanie mediów, w tym również – a może nawet przede wszystkim – mediów wobec Porozumienia krytycznych" – dodano. Jarosław Gowin i spółka w swym oświadczeniu zaznaczają, iż zajmują takie stanowisko jako "partia o wyraźnej konserwatywnej tożsamości, a tym samym jako partia, dla której wolność słowa jest wartością fundamentalną w demokratycznym społeczeństwie".
Gowinowcy przekonują, iż są zwolennikami opodatkowania globalnych koncernów medialnych i technologicznych. Wskazują jednak, że plan przedstawiony przez partnerów z Prawa i Sprawiedliwości "nie przyniesie pożądanych skutków". Porozumienie ostrzega, że efektem ubocznym nowego podatku od reklam byłoby pogłębienie dyskryminacji krajowych mediów.
Gowin dał PiS szansę, by zrobić krok wstecz
Wewnątrzkoalicyjna obstrukcja ze strony Porozumienia prawdopodobnie ratuje obóz rządzący nie tylko przed skutkami kolejnych protestów, ale przede wszystkim przed kłopotami na arenie europejskiej i międzynarodowej.Jak informowaliśmy w naTemat.pl, próbę zduszenia wolności mediów w Polsce jednoznacznie podsumowała odpowiedzialna za wartości i przejrzystość wiceszefowa Komisji Europejskiej Věra Jourová.
– Dzisiaj jest dzień protestu mediów w Polsce, wyrażony zaczernionymi ekranami. Jutro może to być smutna, codzienna rzeczywistość – mówiła wpływowa Czeszka 10 lutego, podczas debaty w Parlamencie Europejskim. Jourová stwierdziła wówczas, iż członkowie UE muszą chronić niezależność mediów, a "niszczyć je nowymi obciążeniami finansowymi".
Stanowczy głos w sprawie planów PiS napłynął również zza oceanu. – Propozycja podatku dla mediów w Polsce budzi wątpliwości. Stoimy na stanowisku, że niezbędne jest zapewnienie społeczeństwu dostępu do różnych źródeł informacji oraz opinii, do wolnych mediów. To podstawy funkcjonowania demokratycznego państwa – oznajmił rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price.
