Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz dał Gowinowi dwa tygodnie na ewentualną zmianę frontu
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz dał Gowinowi dwa tygodnie na ewentualną zmianę frontu Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jarosław Gowin ma tak naprawdę ostatnią szansę, żeby przejść na dobrą stronę mocy. Nie będziemy wiecznie czekać – poinformował Władysław Kosiniak-Kamysz. Lider PSL podkreślił, że szef Porozumienia ma ostatnie tygodnie na ewentualną zmianę frontu. Polityk przekazał też, co opozycja ma Gowinowi do zaoferowania.

REKLAMA
"Jarosław Gowin musi podjąć decyzję, czy przejdzie na „dobrą stronę mocy” czy zostaje w rządzie." – poinformowało Polskie Stronnictwo Ludowe na swoim oficjalnym koncie na twitterze. Do tego stanowiska odniósł się bardziej szczegółowo Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w Sejmie.
Lider PSL pytany był o to, czy realny jest scenariusz przyłączenia się Jarosława Gowina do opozycji i budowania szeroko rozumianej chadecji.
Władysław Kosiniak-Kamysz
Lider PSL

Jarosław Gowin ma tak naprawdę ostatnią szansę, żeby przejść na dobrą stronę mocy, na zieloną stronę mocy można powiedzieć. Pokazać, że nie tylko potrafi się przeciwstawić w sprawie wyborów kopertowych, za co go doceniamy. Ale też chcę powiedzieć, że nie będziemy wiecznie czekać, że to nie jest tak, że można być w rządzie rozpadającej się Zjednoczonej Prawicy. Nie można tkwić w tym rządzie do samego końca i wtedy powiedzieć: dwa miesiące do wyborów, to zmieniamy barwy.

Prezes PSL podkreślił, że wicepremier ma ostatnie tygodnie, żeby dokonać ewentualnej zmiany. Polityk dopytywany o to, jaka jest konkretna oferta PSL i opozycji dla Gowina, powiedział, że wtedy lider Porozumienia "będzie mógł uczestniczyć w projekcie, który na dobre zmieni Polskę".
Przypomnijmy, że wokół partii Gowina toczy się obecnie niemałe zamieszanie. Pisaliśmy niedawno o tym, że Porozumienie przeprowadziło "czystkę" i zawiesiło w prawach członków partii kolejnych posłów.
Obecnie głośna stała się też sprawa tak zwanego "zamachu Bielana". Adam Bielan, który podważa mandat Jarosława Gowina do rządzenia partią, zażądał kluczy do biura partii, a także dostępu do kont bankowych i wglądu w dokumentację.
Czytaj także:
logo