
W przerwie meczu z Wisłą Płock (5:2) doszło do awantury w szatni warszawskiej Legii – informuje portal Meczyki.pl. Trener Czesław Michniewicz miał pokłócić się ze zmienionym po 45 minutach gry Pawłem Wszołkiem. Piłkarz zagroził podobno rozwiązaniem kontraktu.
Po pierwszej połowie sobotniego meczu między Legią Warszawa a Wisłą Płock zawodnik gospodarzy, Paweł Wszołek, opuścił boiska. Decyzja trenera Czesława Michniewicza – która nie miała związku z żadnym urazem – miała rozwścieczyć piłkarza.
Jak informuje Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, między Wszołkiem a Michniewiczem doszło do kłótni. Piłkarz uznał zdjęcie go z boiska za wyraz braku szacunku. Podobno zagroził wręcz, że rozwiąże kontrakt z drużyną. Dziennikarz zaznacza jednak, że te słowa mogły być po prostu wynikiem emocji, a nie poważną deklaracją. Dodajmy, umowa skrzydłowego wygasa po zakończeniu obecnego sezonu.
Tak czy siak, Wszołek może ponieść konsekwencje za swój wybuch. Włodarczyk podkreśla, że nie wie i nie chce zgadywać, jaka kara wchodzi w grę, jednak przewiduje, że sprawa raczej nie rozejdzie się po kościach. Przez weekend Michniewicz przebywał w rodzinnej Gdyni, więc miał czas na przemyślenie swojej decyzji.
Generalnie po ostatniej ligowej kolejce przy Łazienkowskiej panuje jednak dobry nastrój. Legia ograła drużynę z Płocka 5:2 i wróciła na fotel lidera ekstraklasy. Na drugie miejsce spadła Pogoń Szczecin, która w piątek przegrała z krakowską Wisłą. Na trzecim miejscu pozostaje Raków. Częstochowianie w niedzielę przerwali złą passę i w końcu odnieśli ligowe zwycięstwo.
źródło: Meczyki.pl
