
Ministerstwo Nauki i Edukacji opublikowało nowy wykaz punktowanych czasopism naukowych. Wykaz miał duży wpływ na środowisko akademickie, gdyż na zaktualizowanej liście znacznie zyskały pisma, które zajmują się teologią i prawem kanonicznym oraz tytuły wydawane przez Katolicki Uniwersytet Lubelski, czyli uczelnię Przemysława Czarnka.
REKLAMA
O tych zmianach pisaliśmy w naTemat: Do wykazu czasopism naukowych dodano ostatnio ponad 1 000 tytułów, a 264 podwyższono punktację. I tak na przykład, jak zauważał dr Michał Bilewicz, "czasopismo 'Fides, Ratio et Patria', kolejne z wielkich dzieł Ojca Dyrektora, trafiło na listę Ministerstwa Nauki i od razu złapało 40 punktów, wyprzedzając m. in. międzynarodowy 'Psychology of Language and Communication' (20 pkt.)".
Łatwo zauważyć, że wśród pism, które po raz pierwszy znalazły się w wykazie lub awansowały, jest szczególnie wiele tych związanych z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim (to uczelnia prof. Czarnka) lub z różnymi przedsięwzięciami związanymi z dyrektorem Radia Maryja "Newsweek" konstatował, że ministrowi chodzi o "przemianę elit intelektualnych na modłę katolicko-narodową".
Czytaj także:Wykaz czasopism naukowych skomentował Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak stwierdzili jego członkowie, ministerialny dokument został przyjęty z naruszeniem prawa.
"Przyczyni się do podważenia ewaluacji dyscyplin naukowych, która ma zostać przeprowadzona w 2022 roku. Może być to podstawą do skarg kierowanych do sądów administracyjnych przeciwko decyzjom o przyznaniu oceny dyscyplinom naukowym reprezentowanym w poszczególnych uczelniach" – można przeczytać w oświadczaniu UJ.
Jak przekonują naukowcy z UJ, zmiany wprowadzone do wykazu zostały podjęte w sposób nietransparentny i bez oparcia w eksperckiej analizie poziomu naukowego i znaczenia zamieszczonych w wykazie czasopism naukowych.
Na przykład, niektóre czasopisma naukowe o lokalnym znaczeniu uzyskały podobną punktację do uznanych czasopism o renomie międzynarodowej. "Wykaz nie oddaje rzeczywistej pozycji poszczególnych czasopism. Jedne mają zbyt wysoką pozycję, znaczenie innych, uznanych w środowisku akademickim, zdeprecjonowano" – twierdzi Senat UJ.
Czytaj także:źródło: Uniwersytet Jagielloński
