
Dave Engledow, amerykański fotograf, w październiku ubiegłego roku na facebookowym fanpage'u umieścił zdjęcie ze swoim małym dzieckiem, które zawisło na jego ramieniu w pozie Supermana. Gotowe do lotu wpatruje się w cel, którym jest butelka z mlekiem. Engledow nie przypuszczał, że to zdjęcie stanie się tak popularne wśród jego znajomych i nieznajomych – 459 like'ów, 206 udostępnień. Zachęcony postanowił kontynuować temat, nazywając cykl tak samo, jak głosi napis na kubku widocznym na zdjęciu: „World's Best Father” czyli „najlepszy tata na świecie”.
REKLAMA
Fotograf dotychczas opublikował 59 zdjęć w cyklu. Każde jest radosne, każde z nich przedstawia dziecko w odmiennej roli od tej znanej nam z albumów rodzinnych. Córka Dave'a – Alice pokazywana jest z dystansem, bez zbędnego patosu oraz słodyczy, tak często spotykanej przy fotografiach dzieci.
Alice jest w centrum. I to nie w spokojnych, łagodnych obrazach, w których zwykliśmy oglądać małe dzieci: na placu zabaw, dywanie czy w łóżeczku. Ujęta nietypowo kosi trawę, robi tosty, siłuje się z ojcem na rękę czy grilluje mięso. Żartobliwe zdjęcia dziewczynki udowadniają nam, że ojcostwo nie musi być stereotypowo nudne i oziębłe, nie musi kończyć się meczami z synem czy nieskładnymi rozmowami z córką. Engledow udowadnia, że bycie tatą jest fajne.
Jednocześnie widzimy, że zabawy z córką, nawet te abstrakcyjne, jak wspólne przebieranki czy zmywanie naczyń są zwyczajnie fajne i zabawne. Engledow pokazuje jak bardzo różni się od stereotypowych ojców obarczonych przekonaniem, że wychowywać trzeba na poważnie i uważać na każdy ruch dziecka. I udowadnia, że zabawa z córką nie musi polegać na infantylnych grach dla dzieci, które nudzą dorosłych.
Coraz częściej ojcowie pokazują, że potrafią cieszyć się swoimi pociechami. Widok młodego taty z wózkiem szczęśliwie coraz rzadziej jest już obciachem, podobnie jak codzienne czynności związane z dzieckiem, które dotąd były domeną i niemalże obowiązkiem kobiet: przewijanie, karmienie czy mycie.
– Początkowo wynikało to z presji ze strony organizacji feministycznych, ale ostatnio coraz częściej sami ojcowie chcą współuczestniczyć w czynnym wychowaniu swoich dzieci – mówi psycholożka Aneta Łyżwa. – Trend odchodzenia od starego podziału na Matkę Polkę i ojca, który jest filarem ekonomicznym dla rodziny jest coraz silniejszy – dodaje.
Widać to na przykładzie organizacji walczących o prawa ojców. Stereotyp o tym, że ojcowie nie chcą zajmować się dziećmi, że ten ciężar spoczywa jedynie na matce odchodzi do lamusa. – Ojcowie odgrywają często taką samą, a czasami większą rolę niż matki – tłumaczy Grzegorz Orlikowski, członek Centralnego Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca i Dziecka, organizacji, która pomaga mężczyznom pragnącym uczestniczyć w wychowaniu potomstwa.
Orlikowski zaznacza, że stereotyp ojca nieinteresującego się swoimi dziećmi działa na niekorzyść ich samych. – Sąd często przy przyznawaniu praw rodzicielskich kieruje się przekonaniem, że to matka lepiej zajmie się dziećmi, z góry skreślając rolę ojca i skazując go na bycie tzw. „weekendowym tatusiem”. To dla nich krzywdzące – mówi.
Egledow lekko i zabawnie podejmuje dla wielu ojców trudnym temat rodzicielstwa. Parodiując rolę ojca, zwraca uwagę na pułapki, w jakie wpadają mężczyźni, którzy doczekali się potomstwa. Jednocześnie pokazuje, że można zrobić dziecku zdjęcia, które nie znużą nawet bezdzietnych z wyboru. Trudno znudzić się małą Alice, która ze zdziwieniem patrzy na ojca, któremu właśnie odcięła palec. Urocze!
Więcej prac Dave'a Engledow znajdziecie na jego Facebooku.