Wojciech Andrusiewicz przyznał dzisiaj, że "przed nami jeszcze naprawdę dość trudne dni i tygodnie", komentując tym samym aktualną sytuację związaną z COVID-19 w Polsce.
Wojciech Andrusiewicz przyznał dzisiaj, że "przed nami jeszcze naprawdę dość trudne dni i tygodnie", komentując tym samym aktualną sytuację związaną z COVID-19 w Polsce. Fot. Maciej Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz przyznał we wtorek, że "przed nami jeszcze dość trudne dni i tygodnie", komentując tym samym aktualną sytuację związaną z COVID-19 w Polsce. Zdaniem rzecznika MZ, "szczyt trzeciej fali jest jeszcze przed nami".

REKLAMA
Andrusiewicz na konferencji prasowej zapewnił, że w najbliższych dniach w dalszym ciągu będzie powiększana baza dostępnych łóżek covidowych, respiratorów oraz zespołów ratownictwa medycznego.
– Przed nami jeszcze naprawdę dość trudne dni i tygodnie. Wprowadzone w sobotę obostrzenia nie liczmy, że one przynoszą i przyniosą rezultat w ciągu 3-4 dni. Jak widzimy po Warmii i Mazurach, czas na to, żeby obostrzenia mogły wpłynąć na wyhamowanie epidemii, to jest mniej więcej 2 tygodnie – przyznał.
– To są 2 tygodnie naszej pełnej odpowiedzialności. To są 2 tygodnie, w których, o co naprawdę apeluje minister z premierem, wszyscy powinniśmy przejść na pracę zdalną. Jeżeli firmy mają możliwości, by wprowadzić prace zdalną u siebie, to tak, jak to było na wiosnę ubiegłego roku - ta praca zdalna powinna być jak najszybciej wprowadzona – dodał rzecznik MZ.
Wojciech Andrusiewicz w dalszej fazie konferencji podkreślił, że jeśli chcemy w najbliższym czasie poczuć jakiekolwiek poluzowanie obostrzeń, to najbliższe tygodnie powinniśmy spędzić w pełnej izolacji.
– Każdy z nas powinien ograniczyć jak najbardziej nasze kontakty społeczne po to, żeby nasza przyszłość rysowała się w jaśniejszych barwach. W sobotę wprowadziliśmy obostrzenia w całym kraju, ale poczekajmy aż te restrykcje będą przynosić rezultaty. Jeśli sytuacja się pogorszy, wtedy będziemy podejmować działania – uważa Andrusiewicz.
Rzecznik MZ dodał także, że jego spory niepokój budzi duża liczba zajętych łóżek. Z ostatnich danych przedstawionych przez MZ jasno wynika, że w szpitalach przebywa 26 075 chorych na COVID-19, czyli o 1438 osób więcej niż poprzedniej doby.
– Na szczęście cały czas udaje nam się budować bufor łóżkowy i wyprzedzać tę codzienną liczbę zajętych łóżek – przyznał Andrusiewicz, jednocześnie dodając, że ostatniej doby przygotowano 1580 nowych łóżek dla pacjentów zarażonych koronawirusem. W najbliższych dniach nadal mają być tworzone dodatkowe łóżka covidowe oraz respiratory. Zwiększyć ma się także liczba dostępnych karetek i zespołów ratownictwa medycznego.
Przypomnijmy, że Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek, że ostatniej doby wykryto 16 741 nowych zakażeń i 396 przypadków śmierci po zachorowaniu na COVID-19. Ostatniej doby wyzdrowiało 18 599 pacjentów.
Czytaj także:
logo