Prof. Jan Hartman / Tomasz Terlikowski
Prof. Jan Hartman / Tomasz Terlikowski Fot. Paweł Kozioł / AG / Fot. Mateusz Skwarczek / AG

Dyskusja prof. Hartmana z Tomaszem Terlikowskim w "Kropce nad i" była ożywiona. Prof. Hartman tłumaczył, że ateiści w Polsce odczuwają presję katolików, a samo słowo "ateizm" jest przez Kościół nacechowane negatywnie. Terlikowski odpowiadał, że dla niego ateista to człowiek biedny, któremu trzeba współczuć.

REKLAMA
W programie Moniki Olejnik "Kropka nad i" dyskutowano o ateizmie. Prof. Jan Hartman komentował niedawną akcję Fundacji Wolność od Religii, która na billboardach rozwiesza plakaty oznajmiające, że ateiści w Polsce istnieją i nic złego nikomu nie robią. Prof. Hartman jest zdania, że Kościół w pewien sposób obraża ateistów. To słowo ma wydźwięk negatywny, sugerujący niemoralość.
Prof. Jan Hartman
w programie "Kropka nad i"

Kościół używa słowa "ateista" jako zniewagi. Taki człowiek jest wręcz moralnym ekshibicjonistą. To jest nieustannie powtarzane, że ateista jest prawie zwierzęciem.

– Kościół używa słowa "ateista" jako zniewagi. Taki człowiek jest wręcz moralnym ekshibicjonistą. To jest nieustannie powtarzane, że ateista jest prawie zwierzęciem – mówił prof. Jan Hartman. Dodał, że billboardowa akcja jest swego rodzaju dowcipną odpowiedzią na takie traktowanie. Ateiści nie czyni człowieka złodziejem lub zabójcą.
Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny portalu fronda.pl nie rozumie prof. Hartmana. – Nikt nie mówi, że ateiści to złodzieje czy ludzie niemoralni. Ateista to nie diabeł, lecz człowiek biedny, któremu trzeba współczuć – mówił. Dodał, taki człowiek pozbawiony jest wiary i nadziei na życie po śmierci, jaką daje.Tłumaczył, że ateiści nigdy nie spotkali się "z
Tomasz Terlikowski
w programie "Kropka nad i"

Nikt nie mówi, że ateiści to złodzieje czy ludzie niemoralni. Ateista to nie diabeł, lecz człowiek biedny, któremu trzeba współczuć.

absolutną, całkowitą miłością", nie mają oparcia w Bogu. Stwierdził, że nie do końca rozumie do czego odnosi się akcja Fundacji Wolność od Religii.
Prof. Hartman stwierdził, że Kościół wkracza do życia ludzi. – To jest dobre, jeśli chodzi o osobę wierzącą, ale po co wkracza do polityki czy prywatnego życia osób niewierzących? – pytał. Dodał, że ateista jest postrzegany jako człowiek pozbawiony zasad i jakiekolwiek wiary, któremu nie wolno ufać. Tymczasem ateiści potrzebują "policzyć się", znaleźć ludzi o podobnych poglądach. Tłumaczył, że niewierzący, którzy mieszkają w małych miejscowościach i konserwatywnych środowiskach muszą mieć odwagę, by publicznie przyznać się, że są ateistami.
– Większość ateistów nie dba o to, by ateizować swoich bliźnich. Nie rozmyślają nad tym, że są niewierzącymi. O nic nie walczą. Zwyczajnie czują dyskomfort, bo są atakowani religią – mówił prof. Hartman. Dodał, że trudno im żyć w tak sklerykalizowanym społeczeństwie, dlatego poszukują swojego towarzystwa. Zaznaczył, że billboardowa akcja nie jest żadnym wyzwaniem do wojny na billboardy.
Tomasz Terlikowski
w programie "Kropka nad i"

Złapany gwałciciel dostaje 7 lat więzienia. A nienarodzone jeszcze i niewinne dziecko jest skazywane na karę śmierci.

Prof. Hartman powiedział też, że w Polsce jest spora presja społeczna oraz instytucjonalna. Tłumaczył, że dziecko, które nie chce chodzić na religię jest surowo karane, najgorszym z możliwych środków wychowawczych dostępnych w przedszkolach, czyli wyprowadzeniem z sali.
Tomasz Terlikowski nie rozumie stanowiska prof. Jana Hartmana. Stwierdził, że Kościół wcale nie ingeruje w życie niewierzących. – Czy u pani w domu siedzi ksiądz, który mówi co ma pani robić? – pytał Monikę Olejnik. Dodał, że księża starają się wyegzekwować na wierzących poważne traktowanie religii. – Ksiądz mówi: jesteś wierzący? W porządku, więc traktuj to poważnie – tłumaczył Tomasz Terlikowski.
Rozmowa w programie "Kropka nad i" zeszła również na temat aborcji. Tomasz Terlikowski zaznaczył, że jest twardym przeciwnikiem usuwania ciąży, bo takie dziecko nic nikomu nie zrobiło. Nie uznaje nawet tych przypadków, w których kobieta padła
Prof. Jan Hartman
w programie "Kropka nad i"

Nie potępiałbym każdego, kto dokonuje aborcji. Są sytuacje, w których kobieta i płód są w konflikcie, życie matki jest zagrożone. To skomplikowana materia.

ofiarą gwałtu. – Złapany gwałciciel dostaje 7 lat więzienia. A nienarodzone jeszcze i niewinne dziecko jest skazywane na karę śmierci – mówił redaktor naczelny fronda.pl.
Odmienne stanowisko prezentuje prof. Hartman. Stwierdził, że aborcja jest czymś drastycznym, lecz zakazywanie jej wcale nie sprawi, że nie będzie się jej dokonywać. – Nie potępiałbym każdego, kto dokonuje aborcji. Są sytuacje, w których kobieta i płód są w konflikcie, życie matki jest zagrożone. To skomplikowana materia – mówił. – Tej dziedziny nie da się uregulować za pomocą zakazu. To daje efekt przeciwny do zamierzonego. Wskaźnik aborcji nie będzie wysoki, jeśli społeczeństwo będzie zamożne, wykształcone, z dostępem do antykoncepcji – tłumaczył prof Hartman.