
"The Hollywood Reporter" opublikował artykuł, w którym znajdują się relacje osób współpracujących ze Scottem Rudinem. Z ich słów wynika, że napady szału i obrażanie pracowników były u producenta m.in. "Social Network" na porządku dziennym.
Rzucił laptopem w okno sali konferencyjnej, a potem poszedł do kuchni i słyszeliśmy, jak wali w dozownik do chusteczek. Innym razem rzucił w kolegę szklaną misą. Trudno powiedzieć, czy celował konkretnie w niego, ale naczynie rozbiło się o ścianę. Osoba z działu HR dostała ataku paniki i musiała zabrać ją karetka. To było takie środowisko.
Ten artykuł odsłania jedynie wierzchołek góry lodowej przemocowego, rasistowskiego i seksistowskiego zachowania Scotta Rudina. Podobnie jak w przypadku Harveya, zbyt wiele osób boi się powiedzieć prawdę na głos. Wspieram i szanuję tych, którzy to zrobili. Jest czego się bać, bo Rudin jest mściwy i nie cofnie się przed kłamstwem.
