
Wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska podjęła decyzję o rezygnacji ze swojego stanowiska w resorcie. 23 lutego tego roku Dalkowska otrzymała z rąk prezydenta nominację do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
REKLAMA
Wiceminister sprawiedliwości rezygnuje ze stanowiska
Jak podała "Rzeczpospolita", Anna Dalkowska przestała być wiceministrem w Ministerstwie Sprawiedliwości. Rezygnacja następuje w poniedziałek. Na razie nieznane są powody dymisji.Dziennik przypomina też, że 23 lutego tego roku Anna Dalkowska otrzymała z rąk prezydenta nominację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nie przestała jednak być wiceministrem sprawiedliwości odpowiedzialnym za funkcjonowanie sądownictwa powszechnego. Łączenie tych dwóch funkcji mogło mieć jednak poważne konsekwencje.
Dr Anna Dalkowska to sędzia i nauczyciel akademicki. Wiceministrem sprawiedliwości została we wrześniu 2019 roku.
Warto przypomnieć, że 6 kwietnia 2021 r. wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska oświadczyła, iż niezwłoczne szczepienie pracowników sądów stanie się misją pierwszoplanową. Jej obietnica nie mogła się spełnić, gdyż stanowczy sprzeciw wyraziła działająca przy premierze Rada Medyczna i Ministerstwo Zdrowia.
Z obserwacji wynika, że sale sądowe bywają wylęgarniami koronawirusa i coraz więcej osób się tam zakaża. Sędziowie ostrzegają, że może nadjeść moment, kiedy z powodu braków kadrowych rozprawy będą zwyczajnie odwoływane.
Byłyby to sytuacje dość kłopotliwe dla sędziów, gdyż każde odwołanie należy solidnie i szeroko wyjaśnić. Co ciekawe, wiceminister Dalkowska rekomendowała już kilka tygodni temu, aby rozprawy nadal się toczyły, tyle że w formie zdalnej. Kłopotliwa okazuje się jednak kwestia realizacji.
– Procedura karna w ogóle nie przewiduje możliwości przeprowadzania rozpraw zdalnych bez udziału pracownika sądu w miejscu pobytu świadka lub strony postępowania. Dlatego żądania czy też zalecenia wiceminister Dalkowskiej w odniesieniu do rozpraw karnych są po prostu iluzoryczne i nierealne – przekazała Onetowi sędzia Dorota Zabłudowska z "Iustitii".
Czytaj także:źródło: "Rzeczpospolita"
