Sejm zgodził się wczoraj na kontynuowanie prac nad ustawą antyaborcyjną
Sejm zgodził się wczoraj na kontynuowanie prac nad ustawą antyaborcyjną Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Otoczenie prezydenta Bronisława Komorowskiego nie jest zadowolone z wyników wczorajszego głosowania, w którym Sejm zdecydował o kontynuowaniu prac nad ustawą antyaborcyjną. Zdaniem minister Ireny Wóycickiej to zła prognoza dla innych ustaw światopoglądowych, na przykład ustawie o in vitro.

REKLAMA
– Uważam, że to fatalna decyzja – skomentowała prof. Wóycicka decyzję posłów o kontynuowaniu prac nad ustawą antyaborcyjną. – Dyskusja nad projektem, który wyklucza aborcje w sytuacjach skrajnie trudnych warunkach, (…) kiedy nie ma większości, która uchwaliłaby dobra ustawę antyaborcyjną, to igranie z ogniem. Mam nadzieję, że posłowie pójdą po rozum do głowy – dodała.
Zdaniem prezydenckiej minister do spraw społecznych wczorajsze głosowanie nie rokuje dobrze także w sprawie innych ustaw. – Ten podział światopoglądowy w samej partii rządzącej dał wyraz, więc to jeszcze mocniej pokazuje, dlaczego ustawa o in vitro nie jest w stanie dojrzeć do rozsądnego kompromisu. Bo przecież nie chodzi tutaj o zaproponowanie skrajnych rozwiązań, ale o kompromis – mówiła prof. Irena Wóycicka. – Nie rozmawiałam z klubem [PO - przyp. red], ale to pokazuje, że trudno będzie o rozsądne rozwiązania – dodała.
Prof. Wóycicka mówiła o szansach na kolejne zmiany w polityce prorodzinnej. – Mówimy o spowolnieniu gospodarczym, o konieczności dopinania budżetu, więc nie mówimy tutaj o wielkich rozwiązaniach – przypominała. – Ale ja się cieszę, że na politykę prorodzinną jest więcej pieniędzy niż rok temu. Więc to wyraz dobrej woli rządu. No i kierunek wydatkowania jest rozsądny, bo to żłobki i przedszkola – chwaliła posunięcia Rady Ministrów.
Pomimo braku dużych reform jest szansa na systematyczną poprawę w tej kwestii. – Dokonała się zmiana w sprawie instytucjonalnej opieki nad dziećmi. Są spore oczekiwania, których wcześniej nie było. To już się poprawia. Dzięki pieniądzom z UE opieka przedszkolna na wsiach wzrosła z dwudziestu kilku procent do ponad 50 proc. Więc jak widać więcej pieniędzy rozwiązuje w tej sferze problemy – oceniała minister do spraw społecznych na antenie TOK FM.