
Zgodnie z założeniami seniorzy mieli być grupą szczepioną przeciw COVID-19 zaraz po grupie zero, czyli medykach. Okazuje się jednak, że choć zgodnie z kalendarzem szczepień aktualnie mogą się na nie rejestrować osoby, które mają 54 lata, to nadal są osoby starsze, które nie otrzymały jeszcze pierwszej dawki.
Szczepienia dla seniorów, którzy są jednymi z najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem i ciężki przebieg choroby, ruszyły pod koniec stycznia. Sylwia Madejska, była dziennikarka Superstacji, w kilku krótkich zdaniach opisała na Twitterze sytuację swoich dziadków.
"Moi Dziadkowie termin szczepienia dostali dopiero na 23 kwietnia. Właśnie Babcia dostała pozytywny wynik COVID. P...dolcie się z Waszym systemem szczepień. Tyle powiem" – stwierdziła.
Pod wpisem zaroiło się zarówno od pełnych wsparcia komentarzy, jak i tych krytycznych. Choć tych drugich zdecydowanie mniej.
Komentarze internautów
Premier Mateusz Morawiecki w sobotę opublikował na Facebooku wpis, w którym mówi o przyspieszeniu Narodowego Programu Szczepień.
"Do końca kwietnia otrzymamy jeszcze 3,6 miliona dawek szczepionki od 4 producentów - Pfizer, Moderna, Astra Zeneca i J&J (biorąc pod uwagę aktualne deklaracje producentów). Natomiast w maju czekają nas: 4 cotygodniowe transporty po 1,2 miliona dawek oraz planowana na ostatni dzień miesiąca jedna wielka dostawa 2,4 miliona szczepionek - wszystkie od firmy Pfizer" – poinformował.
Szef rządu zaznaczył także, że dojdą do tego, choć nadal jest to w trakcie potwierdzania, dostawy od firm Moderna i Astra Zeneca, J&J o łącznej wielkości prawie 3,5 miliona dawek.
"W czerwcu, jeżeli wszystko przyjdzie zgodnie z planem dostaw, Polska otrzyma rekordowe 13 750 000 dawek szczepionki. Zgodnie ze stanem wiedzy i deklaracjami producentów na dzień dzisiejszy, łącznie do końca II kwartału powinniśmy otrzymać ponad 27 milionów dawek! Rząd przygotował ponad 7000 punktów szczepień w całym kraju, a kolejne są w trakcie organizacji" – napisał Morawiecki.

