Krzysztof Ćwik/Agencja Gazeta

– Wszystko jest od dawna przygotowywane na powrót dzieci do szkół, ale to oczywiste, że dzieci się boją – powiedziała była minister edukacji, a obecnie posłanka do Parlamentu Europejskiego, Anna Zalewska w programie "Sprawdzam" w TVN24.

REKLAMA
Gościem programu "Sprawdzam" w TVN24 była Anna Zalewska, była minister edukacji, a obecnie posłanka do Parlamentu Europejskiego. Powiedziała, że "powrót do szkoły może budzić u dzieci lęk i niepokój", bo "za nami trudny czas dla dzieci". – Najważniejsze jest teraz to, żeby przebywać razem ze sobą – powiedziała.
I dodała, że "wszystko jest od dawna przygotowywane na powrót dzieci do szkół, ale to oczywiste, że dzieci się boją".
Zalewska powiedziała, że "wszyscy chcemy, żeby dzieci wróciły do szkół". I podkreśliła: "Miejmy nadzieję, że będzie dobrze".
Zalewska odniosła się do tego, na co powinno się przeznaczyć nadchodzące miesiące. –Następne prawie dwa miesiące trzeba przeznaczyć na to, żeby na nowo się do siebie przyzwyczaić w szkole. Trzeba ten czas wykorzystać na psychologiczną diagnozę i żeby uczyć się np. schematu 45 minutowej lekcji – dodała.

Czarnek mówi "take it easy", ale uczniowie do szkół wracać nie chcą

W czwartek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek poinformował, jak będzie wyglądał program wsparcia uczniów po powrocie do nauki stacjonarnej. Poinformował m.in. o tym, że decyzja w sprawie dodatkowych i dobrowolnych zajęć będzie zależała od dyrekcji szkół oraz nauczycieli.
"Nie każdy lubi się uczyć, ale w tym przypadku nie chodzi o brak chęci do nauki. Chodzi o strach przed powrotem do szkół" – podkreślają uczniowie, którzy nie zgadzają się z decyzją o przywróceniu nauki stacjonarnej.
Niektórzy do szkół mieliby iść już 15 maja, wtedy wprowadzony ma zostać tryb nauczania hybrydowego. Natomiast 29 maja, czyli 3 tygodnie przed końcem roku szkolnego, w szkolnych ławkach usiądą już wszyscy uczniowie.
– Rozumiem, że petycja została podpisana przez uczniów, mogę do nich zaapelować młodzieżowo: take it easy. Stres to jest rzecz, która towarzyszy człowiekowi w życiu, ale nie należy tego stresu generalnie wyolbrzymiać. Nikt nie będzie państwa stresował, wszyscy mamy swoje obowiązki w życiu codziennym i do tych obowiązków wracamy również w szkole – powiedział minister edukacji Przemysław Czarnek.