
Andrzej Duda na wtorkowej konferencji prasowej stwierdził, że ma poważne wątpliwości w sprawie tego, czy Adam Bodnar miał kwalifikacje, aby "kiedykolwiek pełnić funkcję RPO". Prezydent dodał, że zmiana RPO w naszym kraju jest sprawą pilną.
REKLAMA
Na wtorkowej konferencji, w której Duda uczestniczył wraz z prezydentem Estonii Kerstim Kajulaidem, prezydent RP został zapytany przez estońskiego dziennikarza o wypowiedzi Adama Bodnara, który ostrzegał Unię Europejską, że jeśli ta "nie będzie działać bardziej zdecydowanie to Polska będzie schodziła ze ścieżki demokracji".
– Jeżeli dzisiaj rzecznik praw obywatelskich wybrany dwie kadencję temu przez parlament RP wygłasza wobec wspólnoty międzynarodowej opinie na temat swojego kraju niepoparte żadnymi obiektywnymi faktami, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a stanowią jakieś element walki politycznej, to muszę powiedzieć, że mam wątpliwości co do jego rzeczywistych kwalifikacji do tego, aby kiedykolwiek tą funkcję mógł pełnić – mówił prezydent.
W dalszej fazie konferencji Duda dodał, że hasła głoszone przez Bodnara są "antypolskie".
– W związku z powyższym pan Adam Bodnar, głosząc takie ogólne hasła, które z moim przekonaniu są po prostu antypolskie i z punktu widzenia polskiego antypaństwowe, nie podaje żadnych konkretnych faktów, które pozwalałyby mu tego typu tezy przedstawiać; tym bardziej bolesne dla mnie jako prezydenta Rzeczypospolitej jest to, że pozwala sobie przedstawiać je na forum międzynarodowym, co niestety wystawia mu bardzo złe świadectwo i pokazuje, że zmiana RPO w Polsce jest sprawą pilną – zaznaczył Andrzej Duda.
Przypomnijmy, że 15 kwietnia Sejm poparł kandydaturę posła Prawa i Sprawiedliwości Bartłomieja Wróblewskiego na stanowisko nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Teraz zgodę w tej sprawie musi wyrazić Senat, gdzie Zjednoczona Prawica jest w mniejszości. Izba wyższa parlamentu jednego kandydata PiS na nowego RPO już odrzuciła. Wiele wskazuje na to, że tak samo będzie również i tym razem.
Czytaj także: