
Kataloński dziennik sportowy "Mundo Deportivo" zamieścił na swojej stronie internetowej obrazek, który przedstawia Pepe jako coś pomiędzy szympansem a Neandertalczykiem. Grafika została błyskawicznie usunięta, ale nie na tyle szybko by nie rozpowszechniła się w sieci. Real Madryt rozważa pozwanie dziennikarzy "Mundo Deportivo" za obrazę swojego piłkarza.
Piłka nożna nie powinna być dozwolona dla wszystkich. Na przykład Pepe ewidentnie nadaje się do leczenia w zakładzie zamkniętym. W jego przypadku, za taki zakład mogłoby służyć ZOO. Klatka powinna stanowić wystarczającą zaporę, aby nie zdołał nikomu zrobić krzywdy.
– Myślę, że okładka "Mundo Deportivo" to przesada. Może mieści się to w kanonie stron internetowych typu kwejk, ale poważnej gazecie to nie przystoi. Tu jest ewidentne porównanie Pepe do małpy. Dziennikarze katalońskiego dziennika przedstawili gracza Realu nie jako człowieka, a coś gorszego. My odnosiliśmy się do jego zachowania na boisku, a nie wyglądu. Obrońca Realu często na boisku prezentuje zagrania, nazywając rzeczy po imieniu, brutalne i głupie. A jeżeli ktoś próbuje drugiemu zawodnikowi zrobić na boisku krzywdę, to nie powinien grać w piłkę. Proste. Można Pepe nazwać brutalem, ale porównanie do małpy to przesada – komentuje Stanowski.
To nie pierwsza afera o podtekście rasistowskim na linii Barcelona – Real. Poprzednia miała miejsce nie tak dawno, bo w kwietniu 2011 roku, kiedy piłkarz Barcelony Sergio Busquets nazwał zawodnika Relau – Marcelo małpą.
Nie od dziś wiadomo, że rasistowskie incydenty są w futbolu obecne. Zazwyczaj jednak prowodyrami podobnych zajść są kibice, albo piłkarze. Rzadko zdarza się, żeby to dziennikarze publikowali tego typu artykuły czy zdjęcia.
Tego typu komentarze nigdy nie powinny się znaleźć na naszej antenie. To było godne pożałowania.
To, co zrobił Hansson, jest w sprzeczności w wyznawanymi przez nas wartościami. Nie tolerujemy rasizmu w żadnym wypadku.
W polskim dziennikarstwie sportowym, na szczęście, do takich incydentów jeszcze nie doszło.