Okładka Mundo Deportivo obrażająca Pepe
Okładka Mundo Deportivo obrażająca Pepe screen ze strony goal.com

Kataloński dziennik sportowy "Mundo Deportivo" zamieścił na swojej stronie internetowej obrazek, który przedstawia Pepe jako coś pomiędzy szympansem a Neandertalczykiem. Grafika została błyskawicznie usunięta, ale nie na tyle szybko by nie rozpowszechniła się w sieci. Real Madryt rozważa pozwanie dziennikarzy "Mundo Deportivo" za obrazę swojego piłkarza.

REKLAMA
Wszystko zaczęło się po ostatnim Gran Derbi. Pepe wdał się w polemikę z piłkarzami FC Barcelony, nazywając ich aktorami. Na zaczepki defensora Realu szybko odpowiedział trener FCB Tito Villanova, który stwierdził, że z kopniakami Pepe można zrobić film. Całość znalazła finał na feralnej okładce katalońskiego pisma.
Owszem można powiedzieć, że Pepe to boiskowy brutal. Że czasem zachowuje się po prostu głupio, ale ogromną przesadą jest porównywanie go do małpy.
Podobnie uważa Krzysztof Stanowski, redaktor portalu Weszło.com. Na prowadzonym przez niego serwisie, po jednym z meczów pomiędzy Realem i Barceloną, pojawił się tekst, w którym zasugerowano, że Pepe, za swoją brutalną grę, powinien być zamknięty w klatce.
Weszło.com o Pepe

Piłka nożna nie powinna być dozwolona dla wszystkich. Na przykład Pepe ewidentnie nadaje się do leczenia w zakładzie zamkniętym. W jego przypadku, za taki zakład mogłoby służyć ZOO. Klatka powinna stanowić wystarczającą zaporę, aby nie zdołał nikomu zrobić krzywdy.


– Myślę, że okładka "Mundo Deportivo" to przesada. Może mieści się to w kanonie stron internetowych typu kwejk, ale poważnej gazecie to nie przystoi. Tu jest ewidentne porównanie Pepe do małpy. Dziennikarze katalońskiego dziennika przedstawili gracza Realu nie jako człowieka, a coś gorszego. My odnosiliśmy się do jego zachowania na boisku, a nie wyglądu. Obrońca Realu często na boisku prezentuje zagrania, nazywając rzeczy po imieniu, brutalne i głupie. A jeżeli ktoś próbuje drugiemu zawodnikowi zrobić na boisku krzywdę, to nie powinien grać w piłkę. Proste. Można Pepe nazwać brutalem, ale porównanie do małpy to przesada – komentuje Stanowski.
Pepe - brutal

To nie pierwsza afera o podtekście rasistowskim na linii Barcelona – Real. Poprzednia miała miejsce nie tak dawno, bo w kwietniu 2011 roku, kiedy piłkarz Barcelony Sergio Busquets nazwał zawodnika Relau – Marcelo małpą.
Busquets obraża Marcelo

Nie od dziś wiadomo, że rasistowskie incydenty są w futbolu obecne. Zazwyczaj jednak prowodyrami podobnych zajść są kibice, albo piłkarze. Rzadko zdarza się, żeby to dziennikarze publikowali tego typu artykuły czy zdjęcia.
Kilka dni temu podobna sytuacja miała miejsce w Szwecji, gdzie komentator Sveriges Radio, Bo Hansson, podczas prowadzenia relacji z meczu AIK Sztokholm – Gefle IF, kilkakrotnie użył obraźliwego zwrotu "czarnuchy". Oczywiście jego zachowanie zostało od razu mocno skrytykowane przez zarząd klubu AIK oraz szefa redakcji sportowej rozgłośni Sveriges.
Jacob Sillen, szef działu sportowego w Sveriges Radio

Tego typu komentarze nigdy nie powinny się znaleźć na naszej antenie. To było godne pożałowania.


Thomas Edselius, dyrektor ds. marketingu AIK Sztokholm

To, co zrobił Hansson, jest w sprzeczności w wyznawanymi przez nas wartościami. Nie tolerujemy rasizmu w żadnym wypadku.


W polskim dziennikarstwie sportowym, na szczęście, do takich incydentów jeszcze nie doszło.
Real Madryt od razu po ukazaniu się głośnej okładki wydał komunikat, że klub zastanawia się nad złożeniem pozwu przeciwko dziennikarzom katalońskiej gazety. Jeżeli sąd przyzna rację madryckiemu klubowi, to Mundo Deportivo może zapłacić za swój niesmaczny żart nawet 100 tys. euro.