
Europosłanka Róża Thun powinna złożyć swój mandat – uważa posłanka PO Jagna Marczułajtis-Walczak. W poniedziałek jej niedawna partyjna koleżanka Róża Thun poinformowała o odejściu z Platformy.
REKLAMA
O swojej decyzji Róża Thun poinformowała w nagraniu zamieszczonym na Twitterze oraz w liście, który skierowała do wyborców. Europosłanka przekazała, że powodem jej odejścia z PO były wyraźne różnice między nią a zarządem partii w spojrzeniu na wiele kwestii, m.in. na niedawne głosowanie ws. unijnego Funduszu Odbudowy.
"Ci, którzy od lat towarzyszą mi w mojej pracy europosłanki oraz ci z Państwa, którzy tę pracę bliżej śledzą, mieli wielokrotnie możliwość zauważenia, że moje decyzje coraz częściej rozchodzą się z tym, jak głosuje nasza delegacja PO w Parlamencie Europejskim" – wyjaśniła Thun.
Odejście Thun nie spodobało się części jej byłych partyjnych kolegów. "Poseł Róża Thun powiedziała w swoim dzisiejszym wystąpieniu, że od dawna się nie zgadza z decyzjami Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej. Mam pytanie: od kiedy się nie zgadza? Bo z niedawnym 1. miejscem na liście wyborczej do PE się zgadza?! Pani Poseł powinna złożyć swój mandat" – napisała na Twitterze Jagna Marczułajtis-Walczak.
Róża Thun trafiła do Parlamentu Europejskiego w 2009 roku z list PO. Niedługo później wstąpiła do tej partii. W wyborach w 2014 i 2019 roku uzyskiwała reelekcję.
Kilka dni temu z PO rozstało się też dwóch innych polityków – Ireneusz Raś i Paweł Zalewski. W ich przypadkach sytuacja wygląda jednak inaczej. Obaj zostali wyrzuceni z partii na wniosek jej lidera, Borysa Budki.
Czytaj także: