
Jakiś czas temu Mariusz Czajka postanowił założyć zbiórkę na pogrzeb ukochanej mamy. Ze względu na tragiczną sytuację finansową, aktora nie było stać na pochówek. W rozmowie z Pomponikiem artysta zdradził, na co konkretnie przeznaczył pieniądze z publicznej zbiórki.
REKLAMA
Mariusz Czajka opublikował w styczniu dramatyczny apel na stronie pomagam.pl, w którym przyznał, że brakuje mu pieniędzy na pochowanie swojej mamy i poprosił o wsparcie. Efekty zbiórki przeszły jego najśmielsze oczekiwania. Aktor w dosłownie dwa dni zebrał kwotę prawie 50 tys. złotych, choć docelowo planował zebrać znacznie mniej.
Teraz Czajka wyznał w rozmowie z portalem Pomponik, co zrobił z pieniędzmi ze zbiórki. – Za pieniądze z publicznej zbiórki opłaciłem miejsce na cmentarzu i wyprawiłem pogrzeb. Jak minęły mrozy, wybudowałem mamie i tacie nowy grobowiec. Spłaciłem też długi, przez które miałem nóż na gardle – powiedział.
Jak sam przyznał, na początku roku ledwo miał z czego wyżyć. – W styczniu ja nawet nie miałem co jeść. Przypadkiem odkrył to mój rehabilitant i powiedział o tym szefom jednej z firm z cateringiem dietetycznym. Od razu zaproponowali mi, że przez pół roku będą dostarczać mi zdrowe posiłki – wspomniał artysta.
Okazało się, że pomocną dłoń wyciągnęli do niego także serialowi producenci oraz scenarzyści. – Od śmierci mamy zagrałem w czterech serialach i z żalem odmówiłem udziału w dwóch programach telewizyjnych, bo to już nie na moje siły. Niestety... – dodał Czajka.
Przypomnijmy, że Krystyna Czajka zmarła w wieku 81 lat, 14 stycznia 2021 roku. Kobieta od wielu lat zmagała się z problemami zdrowotnymi. Miała osteoporozę, Parkinsona, nadciśnienie, a także zdiagnozowano u niej raka płuc.
Czytaj także:źródło: Pomponik
