Wojciech Maksymowicz, dawniej poseł klubu PiS i Porozumienia, wskazał ile osób może odejść z Zjednoczonej Prawicy.
Wojciech Maksymowicz, dawniej poseł klubu PiS i Porozumienia, wskazał ile osób może odejść z Zjednoczonej Prawicy. Fot. Robert Robaszewski / Agencja Gazeta

Wojciech Maksymowicz zdecydował się w czwartek dołączyć do koła parlamentarnego Szymona Hołowni. Były poseł klubu PiS i Porozumienia gościł w radiu TOK FM, gdzie wyjawił powody, dla których podjął taką decyzję. Co więcej, profesor wskazał, że "spodziewa się dalszych odejść z Zjednoczonej Prawicy". Jego zdaniem na taką decyzję może się zdecydować nawet 20 osób.

REKLAMA
Poseł Wojciech Maksymowicz w kwietniu odszedł z klubu PiS, po tym, jak Ministerstwo Zdrowia wszczęło kontrolę w sprawie rzekomych "nieetycznych eksperymentów medycznych", które to miały być prowadzone pod jego nadzorem.
Kilka dni temu informowaliśmy w naTemat.pl, że poseł już ostatecznie pożegnał się z obozem rządzącym, ponieważ opuścił także koalicyjne Porozumienie. To jednak nie koniec jego politycznej kariery, bo 20 maja prof. Maksymowicz obwieścił, że dołącza do ugrupowania Szymona Hołowni.
Na antenie radia TOK FM Maksymowicz pytany był o to, w jakim momencie zdecydował się odejść z klubu PiS i przejść do Polski 2050. Poseł podkreślał, że "takie decyzje to jest proces", ale wskazał też konkretną datę.
Maksymowicz ocenił, że jego konflikt z władzami Zjednoczonej Prawicy rozpoczął się w zeszłym roku, kiedy to uparcie dążono do przeprowadzenia tzw. wyborów kopertowych.
– Krytykowałem próby organizacji wyborów prezydenckich 10 maja i od tego momentu stałem się dla władzy wielkim rozczarowaniem. A potem - po prostu - wrogiem partii Kaczyńskiego – mówił prof. Maksymowicz w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

Kolejne odejścia ze Zjednoczonej Prawicy?

Co ciekawe, profesor oznajmił, że w najbliższym czasie spodziewa się dalszych odejść z obozu Zjednoczonej Prawicy. Ile osób mogłoby się zdecydować na taki krok? – Od kliku do 20 osób pewnie by się znalazło. (...) Porządnych ludzi jest dużo więcej, ale są pod presją bycia żołnierzami wiernymi naczelnikowi państwa – ocenił poseł.
W związku z tym Maksymowicz dopytywany był o to, czy dużo jest osób, które tak jak on "są bliskie progu, by skoczyć do Hołowni". Profesor przyznał, że może być to np. Andrzej Sośnierz, który wystąpił z klubu PiS, ale został jeszcze w Porozumieniu.
Wojciech Maksymowicz
dla TOK FM

Jest wielu innych, ale dość wcześnie uruchomiono mechanizmy zaporowe. Nie wiem, czy są w stanie przejść taką ścieżkę zdrowia, jaką ja przechodzę i będę przechodzić. Że kalumnie się rzuca, wyciąga się donosicieli, którzy dla przeżycia tego, że są pierwszy raz przed kamerą, mogą powiedzieć jakieś rzeczy, które gdzieś tam zasłyszeli, ale nie sprawdzili. Ktoś inny stracił katedrę, gdy ja byłem prorektorem, to próbuje mnie zniszczyć, wymyślając, że ja mordowałem płody ludzkie.

Czytaj także:

Poseł wyjaśniał też, dlaczego zdecydował się na dołączenie akurat do Szymona Hołowni, a nie na przejście do Platformy Obywatelskiej, z którą w przeszłości już był związany.
– Dzwonili koledzy, ale ja znam PO i jej pewien rodzaj zgranej retoryki. Trudno się w tej partii odnaleźć w obecnej sytuacji. Z kolei Hołownia jest omnipotencjalny, to nowy projekt. Widać tam to pospolite ruszenie młodych ludzi i nadzwyczaj nowoczesne podejście – podsumował. W Polsce 2050 prof. Maksymowicz chce zajmować się organizacją służby zdrowia oraz nauką.
logo

źródło: tokfm.pl