
Janina Ochojska jest przeciwna budowie muru z betonu, który powstaje wokół obozów dla uchodźców w Grecji. Na znak swojego protestu europosłanka KO pojechała spotkać się z ludźmi mieszkającymi w obozie Ritsona. Na ścianie muru pozostawiła wymowne graffiti.
REKLAMA
Na budowę muru wokół obozu Ritsona mają zostać przeznaczone środki unijne, na co zgody nie wyraża 20 organizacji. W ramach protestu do Grecji osobiście udała się Janina Ochojska.
W rozmowie z radiem TOK FM Ochojska przyznała, że niejednokrotnie widziała w ciągu całego swojego życia budowę podobnych murów. – Do wyjazdu skłonił mnie straszny ból, który odczułam – powiedziała znana działaczka humanitarna.
Na miejscu europosłanka spotkała się z uchodźcami żyjącymi w strefie, która niebawem ma być odseparowana betonowym murem. Ponadto na ścianie powstającego muru polska działaczka zamieściła graffiti z napisem "Janka Ochojska against wall" (tłum. Janka Ochojska przeciwko murowi).
Jak informuje Onet, Christine Nikolaidou z Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji twierdzi, że mur nie zagrozi mobilności mieszkańców obozu. Dodajmy również, że ponad 20 organizacji stworzyło wspólną petycję zachęcającą do wydania unijnych środków na budowę szkół i poprawę jakości życia w obozach, zamiast na budowę muru.
Poruszające wyznanie Ochojskiej
Janina Ochojska niedawno wygrała walkę z rakiem piersi, ale wciąż odczuwa skutki choroby, a przede wszystkim leczenia. W wywiadzie dla TVN24 przyznała, że doświadcza teraz tego, jak bardzo chemia oraz naświetlania niszczą organizm.Ochojska stwierdziła, że dla niej w walce z rakiem najtrudniejsze było osłabienie, które towarzyszyło chemii i dość rozległemu zabiegowi mastektomii. – A później naświetlania, które niezwykle osłabiają. Wydaje się, że się nic nie dzieje, leży się tam kilka minut. Ale to bardzo osłabia. To jest chyba najtrudniejsze. No i ból, który pojawia się po chemii, który właściwie cały czas trwa – opowiadała.
Czytaj także: