Dwóch księży odmówiło pochowania ofiary wypadku. Do zdarzenia doszło w diecezji legnickiej.
Dwóch księży odmówiło pochowania ofiary wypadku. Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta

Dwóch księży odmówiło katolickiego pochówku 38-letniego Łukasza Sochy. Tak w relacji dla lokalnych mediów mówi matka ofiary wypadku motocyklowego Danuta Socha z Gościszowa koło Bolesławca. Według jej relacji księża nie chcieli pochować jej syna, bo nie widywali go w kościele i podczas kolędy. Ostatecznie pochówek miał charakter świecki, a legnicka kuria w poniedziałek ma zająć w tej sprawie stanowisko.

REKLAMA

Matka zmarłego: Według księdza syn był niewierzący

Rodzina Łukasza Sochy jest oburzona. Słowa matki tragicznie zmarłego, Danuty Sochy, przytacza bolesławiecki portal bolec.info.

Ksiądz z Gościszowa powiedział nam, że nie odprawi mszy i nie przeprowadzi pogrzebu katolickiego już 17 maja dzień po wypadku, bo nie zna naszego syna i według niego był on niewierzący.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę 16 maja. Łukasz Socha rano jechał motorowerem na trasie między Gościszowem a Nowogrodźcem. W Milikowie z nieznanych powodów kierujący zjechał z drogi i uderzył w słup. Zginął na miejscu.
Dla rodziny Łukasza Sochy zaczął się wtedy dramat - związany i z jego śmiercią, i z kłopotem, jakim okazał się jego pochówek. Matka zmarłego skontaktowała się z redakcją bolesławieckiego portalu i poinformowała, że pogrzebu katolickiego jej syna odmówili księża z Gościszowa i Gierałtowa.
Ksiądz z Gościszowa miał uzasadniać, że skoro nie zna zmarłego, to był on niewierzący i nie należy mu się katolicki pochówek. Duchowny z Gierałtowa także stwierdził, że nie widywał Łukasza w kościele i odmówił pochówku.

Syn nasz był ochrzczony w Gościszowie, do pierwszej komunii przystąpił w Czernej a bierzmowanie miał w Pieńsku. Pogrzeb katolicki mu się należał, tak jak i naszej rodzinie. Także ksiądz w Gierałtowie odmówił pogrzebu, bo nie widywał Łukasza w kościele i nie widział go jak chodził po kolędzie. Odesłał nas do Gościszowa. Jestem zniesmaczona, zażenowana działaniem księży. To skandal. Nie potrafię zrozumieć tej argumentacji w momencie takiej tragedii.

Ostatecznie rodzina zdecydowała się na świecki pochówek, ceremonia odbyła się 21 maja.

Bolesławiecki portal próbował się kontaktować z księżmi z Gościszowa i Gierałowa. Początkowo obaj nie odbierali telefonów, później - już po publikacji artykułu - ks. Janusz Wilk z Gościszowa skontaktował się z redakcją i przedstawił swoją wersję wydarzeń. Duchowny twierdzi m.in., że nie odmówił pogrzebu, a jedynie odesłał rodzinę do parafii w Gierałtowie, ponieważ nie miał w parafii aktu chrztu zmarłego.
Rzecznik prasowy Diecezji Legnickiej ks. Waldemar Wesołowski zapowiedział, że w poniedziałek kuria zajmie stanowisko w tej sprawie. Najpierw musi przeprowadzić rozmowy księżmi opisanymi przez bolesławieckie media.

Gdy ksiądz odmawia pogrzebu

Lokalne media raz po raz informują o przypadkach odmowy pochówku ze strony księży. Parę lat temu głośno było o proboszczu z Gowidlina na Kaszubach.
W jednym z przypadków ksiądz argumentował, że zmarły nie uczestniczył we mszach i nie przyjmował kolędy. Bliscy z kolei zapewniali, że mężczyzna nie wychodził z domu, ponieważ był ciężko chory.
Czytaj także:

źródło: bolec,info
logo