
Wielu polskich artystów protestuje przeciwko niezrozumiałym zasadom odmrożeń po lockdownie w Polsce. Mimo że otwarto już kina, galerie handlowe, a na stadiony wpuszczono kibiców, zespoły muzyczne nadal muszą czekać na umożliwienie im grania i zarabiania pieniędzy, a także kontaktu z publicznością. Artyści masowo protestują, apelując o odmrożenie ich branży. Wielu z nich udostępniło zdjęcie, na którym zestawiają koncerty w wydaniu online i... wypełniony stadion.
REKLAMA
Muzycy udostępniają masowo zdjęcie, na którym zestawiono koncert Tomasza Organka, który mógł odbyć się online, bez publiczności i zdjęcie z meczu Odry - ten sam dzień, to samo miasto. I to wszystko zaledwie dwa dni temu. Na zdjęciu widać również galę stand-up, która również może odbyć się normalnie.
"Koncerty? Zakazane. Śmiercionośne zło. Wyjaśnienie dla czepialskich i tych, którzy nie czytali mojego wczorajszego wpisu: Oczywiście wspaniale, że są mecze, stand-up’y, otwarte kina, teatry i restauracje. Wspaniale, że możemy to wszystko robić - tak być powinno! Absurdem jest jednak wykluczenie branży koncertowej JAKO JEDYNEJ! Setki tysięcy ludzi są bez pracy! Pamiętajcie, zespół to nie tylko lider i muzycy, to szereg osób, które pełnią równie ważne role!" – napisała Daria Zawiałow w swoim wpisie.
"Jeszcze, k***a, MY"
Nie jest ona jedyna. Wczoraj pojawiło się mnóstwo wpisów innych artystów, którzy apelują do rządu o odmrożenie ich branży."Trudno nie używać wulgarnych słów i trudno opanować emocje" – napisali przedstawiciele zespołu happysad. I dalej: "Z wieloma wydarzeniami przez ostatni rok nie potrafiliśmy się tak po prostu pogodzić, ale braliśmy wszystkie na klatę, przeżywaliśmy godnie. Aktualnie rząd odmroził każdą gałąź gospodarki, pozwala na każdą aktywność. Poza jedną".
Powstaje pytanie czy zdają sobie sprawę, że do odmrożenia pozostała jeszcze spora grupa ludzi, czy najzwyczajniej w świecie w tym olbrzymim burdelu o nas zapomniano. Nie czekając na nic nie wartą odpowiedź, przypominamy: Jeszcze, k***a, MY.
Do apelu dołączył i Dawid Podsiadło.
Czytaj także:"Moi drodzy! Dziwna sprawa. Wyobraźcie sobie, że idziecie na spektakl do Teatru. Jest ostrożność, siedzicie sobie w bezpiecznej odległości od innego człowieka, macie kontakt ze sztuką, która Was porusza, której od tak dawna było Wam brak. Fajnie. Albo wyobraźcie sobie, że siedzicie na stadionie, wśród prawie dziesięciu tysięcy innych ludzi. Krzyczycie głośno, żeby Wasza ukochana drużyna, leciała jak na skrzydłach po kolejne bramki. Fajnie.
Przed Wami weekend ? To dobra okazja żeby zobaczyć najnowszy film w kinie. Albo spotkać się z rodziną na weselu, celebrując wspólnie piękne chwile. Bardzo fajnie.
To wszystko już jest możliwe" - napisał na Facebooku.
Przed Wami weekend ? To dobra okazja żeby zobaczyć najnowszy film w kinie. Albo spotkać się z rodziną na weselu, celebrując wspólnie piękne chwile. Bardzo fajnie.
To wszystko już jest możliwe" - napisał na Facebooku.
"Ale jest jedna rzecz której nam wszystkim nie wolno - organizować i uczestniczyć w koncertach zespołów muzycznych. Nawet jeżeli planujemy zagrać W TYCH SAMYCH miejcach i obiektach, z przestrzeganiem DOKŁADNIE TYCH SAMYCH środków ostrożności. Teatr, sport, kabaret, kino - tak. Koncert - nie. Nie rozumiem skąd to „wyjątkowe” traktowanie branży muzycznej" - dodał Podsiadło.
Izba Gospodarcza Menedżerów Artystów Polskich, Stowarzyszenie Organizatorów Imprez Artystycznych, Polska Izba Techniki Estradowej i Związek Zawodowy Muzyków RP wystosowali apel, w którym napisano, że stanowczo protestuje się przeciwko niesprawiedliwemu i niezgodnemu z zasadami życia społecznego wykluczaniu ich z pracy, dyskryminacji i niszczeniu powszechnej i bardzo ważnej formy kultury, jaką jest udział w koncertach.
"Protestujemy w imieniu organizatorów, menedżerów, techników, firm scenotechnicznych, promotorów, pracowników obsługi wydarzeń, artystów, muzyków i dziesiątek tysięcy ludzi związanych z kulturą i rozrywką w Polsce, ale także w imieniu milionów fanów, uczestników wydarzeń koncertowych różnego typu" – czytamy w oświadczeniu.
Czytaj także: "Dlaczego tylko koncerty mają pozostać zamknięte!? (...)Działanie takie jest nie tylko kompletnie niezrozumiałe, ale również jest całkowicie przeciwstawne do działań podejmowanych w krajach Unii Europejskiej" – napisano.
Oświadczenie udostępnił m.in. Krzysztof Zalewski, który dodał od siebie: "W ostatnich rozporządzeniach zespoły muzyczne zostały wykluczone z możliwości pracy. Czuję obezwładniającą bezsilność. Protestujmy! Nie chcemy przywilejów, chcemy równego traktowania".
Trzaskowski: popieram protest branży muzycznej
Protest poparł również Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy napisał na swoim Facebooku: "Popieram protest branży muzycznej i młodych osób przeciwko nierównemu traktowaniu i nieracjonalnym decyzjom rzadu, które uniemożliwiają organizację koncertów na żywo".
Trzaskowski: popieram protest branży muzycznej
Protest poparł również Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy napisał na swoim Facebooku: "Popieram protest branży muzycznej i młodych osób przeciwko nierównemu traktowaniu i nieracjonalnym decyzjom rzadu, które uniemożliwiają organizację koncertów na żywo"."Ta sytuacja jest również trudna dla wszystkich tych, dla których kontakt z muzyką jest istotnym elementem życia społecznego – buduje wspólnotę, jest sposobem na uczestnictwo w kulturze, na rozwijanie się i spędzanie wolnego czasu" – podkreślił prezydent Warszawy.
Do 5 czerwca, jak wynika z opublikowanych obostrzeń, zespoły muzyczne i grupy cyrkowe mają zakaz wydarzeń z udziałem publiczności; możliwość prowadzenia działań niezbędnych do przygotowania wydarzeń artystycznych, takich jak: próby i ćwiczenia, nagrania fonograficzne i audiowizualne oraz możliwość organizowania wydarzeń online.
