[Krótko] Wznowiono poszukiwania polskiego kitesurfera

Kitesurfer u wybrzeży Rodos, Grecja.
Kitesurfer u wybrzeży Rodos, Grecja. Fot. Tomasz Wantuła / Agencja Gazeta
Polski kitesurfer nadał w nocy dwa sygnały SOS. Jan Lisewski próbował przepłynąć Morze Czerwone, ale zaginął w trakcie przeprawy. Akcję ratunkową utrudniały fatalne warunki pogodowe. Poszukiwania sportowca przerwano, gdy się ściemniło.


W piątek o godz. 17 nadał pierwszy sygnał SOS. Trzy godziny później drugi. Po 20 zlokalizowano pozycję Lisewskiego. Jego odnalezienie uniemożliwiły jednak fatalne warunki pogodowe. Poszukiwania przerwano, gdy się ściemniło. W nocy ratownicy otrzymali kolejny sygnał SOS.

Poszukiwania ruszyły pełną parą od rana. Bierze w nich udział helikopter. Jak donosi TVN24 o 10.45 odebrano kolejny sygnał SOS.

42-letni Jan Lisewski zamierzał samotnie przepłynąć Morze Czerwone na desce z latawcem, zaginął jednak w trakcie przeprawy i nie dopłynął do Arabii Saudyjskiej. Cel podróży miał osiągnąć w piątek około godziny piętnastej. Po pięciu godzinach od planowanego czasu finiszu surfer nadał komunikat SOS. Od razu rozpoczęły się poszukiwania sportowca, a służby ratunkowe wypłynęły na morze.

Staraniom pochodzącego z Gdańska kitesurfera patronował Lech Wałęsa oraz władze Egiptu i Arabii Saudyjskiej. Do przepłynięcia miał 210 kilometrów.
Gdańszczanin już wcześniej dokonał podobnego wyczynu. Na desce z latawcem, zwanej kite'em, przepłynął w lipcu 2011 roku Bałtyk. Wtedy, przeprawa o podobnej odległości - 207 kilometrów ze Świnoujścia do wybrzeży Szwecji, trwała ponad 10 godzin.


Jego podróż można było śledzić na tej stronie.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Reserved 0 0Reserved pokazuje inną twarz lat 80. Wieczorowa kolekcja bierze z nich to, co najlepsze
T-mobile 0 0Zachwyciła go postać epizodyczna. Tomasz Raczek zwraca uwagę na szczegóły kultowego już filmu

MOTO

0 0Gdzieś już to widziałeś. Seat Tarraco to dobre… niemieckie auto – nie licz na hiszpański temperament
0 0Ten dziwoląg da się lubić. Nowy C-HR ma przekonać tych, którzy do tej pory mówili mu "nie"
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta