Wybory w Litwie wygrała lewica. Na zdjęciu Litwini świętują odzyskanie niepodległości, 2011 r.
Wybory w Litwie wygrała lewica. Na zdjęciu Litwini świętują odzyskanie niepodległości, 2011 r. Fot. shutterstock.com

Do litewskiego parlamentu dostało się aż 7 różnych partii. Wygrały dwie lewicowe – Partia Pracy i Litewska Partia Socjaldemokratyczna.

REKLAMA
Jak podała litewska Główna Komisja Wyborcza, frekwencja w wyborach wyniosła około 52 proc. To równie mało, co w polskich wyborach, choć wyniki głosowań na Litwie są zupełnie inne, niż u nas w zeszłym roku.
Na Litwie wygrała bowiem lewica. Partia Pracy i Litewska Partia Socjaldemokratyczna miały kolejno: ponad 20 proc. głosów i nieco ponad 18 proc. Dalej uplasowało się konserwatywne ugrupowanie Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci, do tej pory rządzące. ZO-LCD zdobył 15 proc. głosów. Za nim są już tylko mniejsze partie: Droga Odwagi – ponad 7 proc., Porządek i Sprawiedliwość – ponad 7 proc. i na końcu Akcja Wyborcza Polaków na Litwie z wynikiem 5,87 proc.
Wygrana prorosyjskiej lewicy?
Wyniki mogą wydawać się zaskakujące, ale jak przypomina Michał Kacewicz w komentarzu dla "Newsweeka", sytuacja na Litwie w ostatnich latach nie była najlepsza. Litwini odczuli kryzys, a prawicowy rząd nie mógł sobie z nim poradzić. Za swoje niepowodzenia oskarżał różnych wrogów zewnętrznych, między innymi Moskwę. Litwini najwyraźniej chcieli zmiany i jej dokonali.
Teraz istnieje szansa, że stosunki Litwy z Rosją się poprawią. Lider Partii Pracy określany jest jako prorosyjski, głównie ze względu na fakt, że właśnie z Rosji pochodzi. Również z Rosją Viktor Uspaskich robił pierwsze interesy, dzisiaj jest milionerem. Swojego czasu, jako minister gospodarki, był oskarżany o nadużycia finansowe i przestępstwa skarbowe. Złożył dymisję, później wyjechał do Rosji. Do polityki wrócił pod koniec 2007 roku, a oskarżenia pod jego adresem rozmyły się. Wtedy też wrócił do kierowania Partią Pracy, a w 2009 został europosłem. Dzisiaj, po wygranych wyborach, oczekuje się od niego uspokojenia stosunków z Rosją, nadszarpniętych przez poprzedni rząd, ale też załagodzenia konfliktu Litwy z tamtejszą mniejszością polską.
Konflikt Litwy z Polakami
To ostatnie będzie możliwe dzięki sukcesowi Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Ugrupowanie to walczy o prawa polskiej mniejszości narodowej. U naszych sąsiadów mieszka aż 230 tysięcy Polaków, co stanowi 7 proc. tamtejszej ludności. Nasi rodacy już od wczesnych lat '90 walczą tam o dwie sprawy: polską pisownię nazwisk w dowodach
Andrius Kubilius
Premier Litwy w latach 2008-2012

Odnoszę czasami wrażenie, że władze w Warszawie o sytuacji mniejszości narodowych, o podejmowanych przez nas decyzjach, wnioskują nie na podstawie obiektywnych wskaźników, aktów prawnych, a według tego, jak ją komentuje i ocenia Akcja Wyborcza Polaków na Litwie czy inne organizacja polskie działające w kraju. powiedział CZYTAJ WIĘCEJ

Słowa Kubiliusa z wywiadu dla radia "Żiniu Radijas".
tożsamości i dwujęzyczne nazwy ulic i miejscowości. Obecnie wszędzie obowiązuje tylko litewska ortografia.
Do tego, w marcu 2011 roku zrobiło się głośno o ustawie edukacyjnej na Litwie. Ma ona wejść w życie w 2013 roku i m.in. ma ujednolicać maturę z języka litewskiego, zarówno w szkołach litewskich, jak i tych należących do mniejszości narodowych. Ustawa zakłada też, że w szkołach mniejszości narodowych lekcje historii i geografii Litwy oraz wiedzy o świecie w części dotyczącej Litwy są prowadzone w języku litewskim. Po litewsku ma też być wykładany przedmiot o nazwie "podstawy wychowania patriotycznego".
Polska mniejszość na Litwie sprzeciwia się tej ustawie i uważa ją za dyskryminację. Teraz może się to zmienić, bo lider Partii Pracy Viktor Uspaskich na poniedziałkowej konferencji prasowej podkreślał, że "im szersza koalicja, tym lepiej", a on sam nie widzi przeciwwskazań do włączenia w koalicję Polaków. Niestety, przewodniczący AWPL europoseł Waldemar Tomaszewski wątpi w taką możliwość. Cytowany przez "Newsweeka" Tomaszewski wskazuje, że w stronę Partii Pracy pada wiele zarzutów, m.in. kupowania głosów. Tymi oskarżeniami ma się niedługo zająć litewski wymiar sprawiedliwości. Mimo to, obecność AWPL w parlamencie i tak wydaje się przełomowa dla polskiej sprawy na Litwie, nawet jeśli partia ta nie wejdzie do koalicji.
Polscy politycy optymistycznie
Wynik AWPL chwalili też polscy politycy. Europoseł PO Paweł Zalewski w rozmowie z PAP oświadczył, że "są to przesłanki do tego, by myśleć o nowym otwarciu relacji polsko-litewskich".
Dla Polskiej Agencji Prasowej wypowiadał się też prezydent naszego kraju:
Bronisław Komorowski
Prezydent Polski

Jeśli wyniki się potwierdzą i Akcja Wyborcza Polaków na Litwie (AWPL) osiągnie taki sukces wyborczy, czyli przekroczy próg 5-procentowy, to powstanie siła, która będzie mogła w dużo większym stopniu, tak na co dzień, nie tylko monitorować, ale i działać na rzecz Polaków na Litwie. CZYTAJ WIĘCEJ

PAP, za Interia.pl

Również Radosław Sikorski optymistycznie podchodził do wyników litewskich wyborów. Szefa MSZ cytuje TVN24: "Gdyby te wczesne informacje się potwierdziły, to trzeba mieć nadzieje, że problemy Polaków na Litwie wreszcie doczekają się rozwiązania w ramach systemu politycznego samej Litwy. Czego Polakom na Litwie, Litwie i nam wszystkim życzę".
Warto jednak pamiętać, że na tak szybką i łatwą realizację polskich interesów może nie godzić się prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė, uważana za prawicową.