
– Jeśli ludzie nie będą się szczepić przeciw COVID-19, to prawie jak w banku jesienią będzie kolejna fala epidemii – ostrzega przewodniczący Rady Medycznej przy premierze prof. Andrzej Horban. Jego zdaniem odwołanie stanu epidemii w czerwcu jest bardzo mało prawdopodobne.
REKLAMA
Główny doradca premiera ds. walki z COVID-19 był gościem Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. Został zapytany m.in. o to, kiedy będzie można odwołać stan epidemii.
– Jest bardzo mało prawdopodobne odwołanie stanu epidemii w czerwcu. Natomiast jest bardzo prawdopodobne, mamy duże szanse, by wrócić do prawie normalności – stwiedził prof. Andrzej Horban. Co miałoby przyczynić sie do funkcjonowania w tej "prawie normalności"? Oczywiście szczepienia.
Zdaniem prof. Horbana, "jeśli nie zaszczepimy w odpowiednim czasie odpowiedniej grupy osób, to prawie jak w banku mamy następną falę epidemii na jesieni".
Przewodniczący Rady Medycznej wskazał, że należy szczepić przede wszystkim osoby powyżej 60 roku życia. Obecnie szczepionkę przyjęło ok. 50 proc. osób z tej grupy, a według prof. Horbana powinno być to ponad 90 proc. osób. – To jest coś, co pozwoliłoby nam spać spokojnie. Jeśli będzie niżej, to te osoby trafią do nas jesienią do szpitali – ocenił.
Odsetek zgonów w tej grupie jest zatrważający. Parę dni temu dokonaliśmy analizy przypadków, leczonych w moim szpitalu i kilkanaście proc. pacjentów, przyjętych do bardzo dobrego szpitala, umarło z powodu zakażenia.
Profesor był pytany także o to, do kiedy będziemy musieli nosić maseczki w zamkniętych pomieszczeniach. Jego zdaniem o rezygnacji z nakazu noszenia maseczek będzie można rozmawiać, jeśli liczba zakażeń "spadnie bardzo znacznie, rzędu 100, 200 do 500 zdiagnozowanych dziennie".
Ocenił przy tym, że osłanianie nosa i ust jest skuteczne i wykazuje przydatność, a pandemia koronawirusa pokazała tylko, że "śmianie się z ludzi w Azji, że byle epidemia, byle katar, a oni zakładają maski" jest bezpodstawne.
