
Już w nadchodzącym czasie Rada Mediów Narodowych będzie musiała dokonać wyboru władz mediów publicznych. Podczas ostatniego posiedzenia jeden z członków Rady miał zaproponować, by w ramach rekrutacji m.in. na stanowisko prezesa TVP zorganizować otwarty konkurs. Czy to naprawdę byłoby możliwe? Zdaniem niektórych "konkursy stwarzają niepotrzebne problemy".
REKLAMA
W 2020 roku upłynęły kadencje wybranych przedstawicieli zarządów i rad nadzorczych Telewizji Polskiej, Polskiej Agencji Prasowej i regionalnych spółek Polskiego Radia. Chodzi m.in. o prezesa TVP Jacka Kurskiego, członka zarządu Mateusza Matyszkowicza oraz przewodniczącego rady nadzorczej Telewizji Polskiej, Macieja Łopińskiego.
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, wszyscy – mimo upływu kadencji – wciąż sprawują swoje funkcje, ponieważ ich mandaty wygasną dopiero w chwili zatwierdzenia sprawozdania finansowego za ostatni rok obrotowy. Taką decyzję podejmuje walne zgromadzenie, które musi się odbyć najpóźniej we wrześniu 2021 roku.
Wyborem władz mediów publicznych zajmuje się natomiast Rada Mediów Narodowych, która w czwartek, 27 maja dyskutowała już o konieczności obsadzenia stanowisk w poszczególnych spółkach. Z informacji portalu wirtualnemedia.pl wynika, że Juliusz Braun (jeden z członków Rady), miał zaproponować na posiedzeniu, by ogłosić otwarte konkursy m.in. na stanowisko prezesa TVP.
Za przyjęciem wniosku w tej sprawie miały paść dwa głosy (Juliusza Brauna i Roberta Kwiatkowskiego), przeciw miał być Krzysztof Czabański i Elżbieta Kruk, natomiast Joanna Lichocka wstrzymała się od głosu. Z relacji Brauna wynika, że przewodniczący Krzysztof Czabański miał stwierdzić, iż „konkursy stwarzają niepotrzebne problemy, a nie są wymagane przez ustawę”.
Rada Mediów Narodowych ma podjąć decyzję w sprawie obsady stanowisk członków zarządów mediów publicznych już na najbliższym posiedzeniu. Prawdopodobnie będzie to 9 czerwca – wskazuje redakcja portalu wirtualnemedia.pl.
Brak otwartego konkursu oznacza, że kandydaci będą zgłaszani przez członków Rady. Na stanowisku obsadzana jest osoba, która uzyska większość głosów (wystarczy stosunek 3 do 2). Dodajmy, że w ostatnich latach przyjmowany jest zwykle kandydat wspierany i proponowany przez członków związanych z PiS.
Czytaj także:Jacek Kurski prezesem TVP już od 5 lat
Przypomnijmy, że w swojej karierze Jacek Kurski niejednokrotnie tracił posadę w zarządzie telewizji, jednak dzięki opatrzności Jarosława Kaczyńskiego za każdym razem udawało mu się wracać na stanowisko.Tak było np. wiosną ubiegłego roku, kiedy to Kurski stracił fotel szefa TVP po naciskach prezydenta Andrzeja Dudy. Jak wiemy, Kurski wrócił do zarządu już po kilku miesiącach i urzęduje w TVP do dziś.
