Wiele wskazuje na to, że Polska jako jeden z ostatnich krajów otrzyma środki wypłacane w ramach Funduszu Odbudowy.
Wiele wskazuje na to, że Polska jako jeden z ostatnich krajów otrzyma środki wypłacane w ramach Funduszu Odbudowy. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Wiele wskazuje na to, że Polska jako jeden z ostatnich krajów otrzyma środki wypłacane w ramach Funduszu Odbudowy. Wszystko dlatego, że rząd przesłał Krajowy Plan Odbudowy z opóźnieniem, a później poprosił jeszcze o dodatkową zwłokę.

REKLAMA
Przypomnijmy, że w poniedziałek prezydent Andrzej Duda ratyfikował Fundusz Odbudowy. Ustawa z kolei została podpisana w piątek. Na pieniądze będziemy musieli jednak jeszcze trochę poczekać, ponieważ Polska jest w gronie pięciu krajów, które ratyfikowały unijne porozumienie jako ostatnie.
Z tego powodu Unia Europejska formalną zgodę na zaciąganie pożyczek na rynkach międzynarodowych dostanie pod koniec maja. O środki będzie mogła wystąpić w czerwcu, jednak w pierwszej kolejności otrzymają je te państwa, które swoje plany wydatkowania funduszy przedstawiły w kwietniu.
"Komisja uważa, że pierwsze pieniądze popłyną w lipcu. Jednak w gronie szczęśliwców raczej nie będzie Polski. Bo rząd przesłał plan na początku maja, a dodatkowo poprosił o przedłużenie jego oceny o miesiąc, co oznacza, że będzie ona gotowa na początku sierpnia" – czytamy w "Rzeczpospolitej".
Wiele wskazuje na to, że Polska pieniądze z Funduszu Odbudowy otrzyma dopiero we wrześniu. Przypomnijmy, że FO składa się z dwóch części. Pierwsza to bezzwrotna dotacja w kwocie 23,9 mld euro, a druga to nisko oprocentowane pożyczki (34,2 mld euro). Podstawą do wydatkowania środków jest Krajowy Plan Odbudowy.
Czytaj także: