Wrocław: konferencja rodziców Pratasiewicza i Ciachnouskiej.
Rodzice Ramana Pratasiewicza. Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Rodzice zatrzymanego dwa tygodnie temu Ramana Pratasiewicza przyznali, że ten okres jest dla nich koszmarem. – Nie wyobrażam sobie, jak silni powinni być bliscy tych osób, które znajdują się w więzieniach już od dłuższego czasu – powiedział Dzmitryj Pratasiewicz, ojciec opozycjonisty.

REKLAMA
W sobotę rodzice Ramana Pratasiewicza wzięli udział w zorganizowanej we Wrocławiu konferencji, na której pojawiła się również Swiatłana Cichanouska. – Nasz syn został zatrzymany dwa tygodnie temu i dla nas ten czas to dwa tygodnie koszmaru. Nie wyobrażam sobie, jak silni powinni być bliscy tych osób, które znajdują się w więzieniach już od dłuższego czasu – powiedział Dzmitryj Pratasiewicz.
Dodał, że wiedzą, iż ich syn jest silną osobą i "szczycą się, że go mają". Zaznaczyli również, że dumni są również z dziewczyny Ramana, Safiji. Ona także została zatrzymana na pokładzie samolotu zmuszonego do lądowania w Mińsku.

Rodzice Pratasiewicza przekazali, że nie mają kontaktu z synem i nie wiedzą, co się z nim dzieje. Nie znają stanu jego zdrowia, za pośrednictwem córki złożyli wniosek o zbadanie Ramana w więzieniu, jednak nie wiadomo, czy do opozycjonisty dopuszczono lekarza.
Natalia Pratasiewicz, matka Ramana, odniosła się do nagrania, w którym jej syn stwierdził, że w areszcie jest traktowany dobrze. – Dla nas także to wideo, to nagranie jest torturą jako dla rodziców, ponieważ poprzez to zmuszają nas wszystkich, żebyśmy się wszyscy zamknęli, żebyśmy się wszyscy pogodzili z tym, co się dzieje – zaznaczyła. Jej mąż dodał, że na nagraniu Raman nie wygląda naturalnie.
Przypomnijmy, 23 maja białoruskie władze zmusiły do lądowania w Mińsku lecący z Aten do Wilna samolot, na pokładzie którego był Pratasiewicz. Na lotnisku opozycjonista został zatrzymany. Decyzję o zmuszeniu pilotów maszyny do niespodziewanego lądowania miał podjąć sam Alaksandr Łukaszenka.
Czytaj także:

logo