Jarosław Gowin.
Głosowanie nad nowym RPO. Gowin nie zmieni zdania ws. poparcia prof. Wiącka. Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Porozumienie poprze kandydaturę prof. Marcina Wiącka na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. W poniedziałek prezes partii Jarosław Gowin zapowiedział, że nie zmieni zdania w tej sprawie nawet jeśli miałoby to pociągnąć konsekwencje w postaci wyjścia z koalicji rządzącej.

REKLAMA
Jak poinformował Ryszard Terlecki, 15 czerwca odbędzie się dodatkowe posiedzenie Sejmu, na którym ma zapaść decyzja w sprawie wyboru nowego RPO. Posłowie będą głosowali nad dwoma kandydaturami.
PiS zgłosił kandydaturę senator niezależnej Lidii Staroń. Z kolei prof. Marcin Wiącek został zgłoszony jako wspólny kandydat KO, Polski 2050 Szymona Hołowni, KP-PSL, Lewicy, koła Polskie Sprawy i posłów niezrzeszonych, a pod wnioskiem podpisali się także niektórzy posłowie Porozumienia m.in. jej lider.
Jarosław Gowin skomentował kwestię poparcia dla prof. Wiącka w programie "Graffiti" w Polsat News.
– W sprawie wyboru RPO nie ma żadnych ustaleń w umowie koalicyjnej, każda z partii może głosować tak, jak chce. Nie zmienię stanowiska, nawet gdyby miało to pociągnąć za sobą konsekwencje wyjścia z koalicji – powiedział wicepremier. Został także zapytany, czy bierze pod uwagę scenariusz, w którym PiS będzie dążyło do "wypchnięcia" go z rządu.
– Biorę. Dostrzegam wiele przejawów i to nie tylko w formie wypowiedzi, również w formie konkretnych działań, wrogości wobec Porozumienia – przyznał. Dodał, że "wypchnięcie Porozumienia kończyłoby projekt Zjednoczonej Prawicy i oznaczałoby, że Polska wchodzi w fazę turbulencji, jeśli chodzi o rządzenie".
Zaznaczył jednak, że nie ma rozmów o nowej umowie koalicyjnej, a jeśli PiS miałoby taką zawierać, to tylko w obrębie obecnej koalicji rządzącej. – Wierzę, że żadne pokusy ani naciski nie złamią nikogo z moich współpracowników. Polityka jest grą zespołową, tutaj nie wolno grać tylko na siebie – podsumował.
Czytaj także:
logo